Lars Ulrich: “Nie jestem szczególnie utalentowanym perkusistą”

0

W niedawnym wywiadzie dla Polar Music Prize, Lars Ulrich został poproszony o opisanie swojego “całkowicie unikalnego stylu gry na perkusji”.

Dla mnie zawsze chodzi przede wszystkim o piosenkę i zespół, a perkusja, gitary lub cokolwiek innego, to tylko część wielkiego obrazu. Nigdy nie interesowały mnie umiejętności. Zawsze uważałem perkusję za instrument grupowy, nigdy wcześniej nie interesowałem się grą na bębnach samemu – no wiesz, siadanie w piwnicy, ćwiczenie solówek perkusyjnych przez wiele godzin, to nie dla mnie. Dlatego bycie w zespole, pisanie piosenek, robienie płyt, bycie częścią gangu, bycie częścią zespołu, zawsze mnie fascynowało. 

Zapytany w wywiadzie dla brytyjskiego magazynu Rhythm, czy jest zaniepokojony faktem, że przez lata wielu ludzi oskarżało go o bycie kiepskim perkusistą, Lars powiedział:

Kiedyś bardzo mi to przeszkadzało. I w naszych wczesnych albumach poświęcałem dużo czasu, by jakoś to zrekompensować. Ale pewnego dnia się budzisz i myślisz sobie; już mnie to nie obchodzi. Nie przeszkadza mi to od 15 lat. Nie jestem jak Joey Jordison, nie jestem jak Mike Portnoy i nie mam nic oprócz miłości, szacunku i podziwu dla wszystkich tych kolesi. Nie jestem szczególnie utalentowanym perkusistą, ale jestem bardzo dobry w rozumieniu roli bębnów obok gitary rytmicznej Jamesa Hetfielda. Gwarantuję ci, że nikt nie nadaje się do tego bardziej ode mnie i to mi wystarczy!

Udostępnij to

O autorze

Kiedy życie daje Ci lemoniadę, zrób z niej cytryny. Życie bardzo się zdziwi.