Neil Young: Recenzja płyty “Homegrown”

0

Neil Young od paru lat wreszcie kataloguje swoje przepastne archiwa. W ostatnim czasie ukazało się wiele interesujących albumów z przeszłości Younga, natomiast teraz przyszła kolej na coś specjalnego – płytę “Homegrown”, której taśmy przeleżały niepublikowane przez 45 lat.

Album “Homegrown” powstał w szczytowym okresie kreatywności artysty. W latach 70-tych Young napisał tyle utworów, że wiele nich nie znalazło swojej szansy na publikację. Całe płyty, które były już gotowe, takie jak właśnie “Homegrown”, czy wciąż niewydane “Chrome Dreams”, były porzucane na rzecz innych projektów. Jako wielbicielowi Younga znającemu na pamięć całą dyskografię, ciężko mi obecnie przyzwyczaić się do “Homegrown” – jest to zupełnie nowe ogniwo w znanej od dekad historii wydawniczej tego legendarnego muzyka. Jak mówi sam Neil, płyta jest łącznikiem pomiędzy “Harvest”, a “Comes a Time”, czyli jednymi z jego dwóch największych hitów. Rzeczywiście, jest tu sporo klimatu “Harvest”, szczególnie w sentymentalnych akustycznych kawałkach jak ‘Try’. Odpowiadają za to Ben Keith i Tim Drummond, czyli muzycy The Stray Gators, którzy brali udział w nagraniu “Harvest”. Oprócz tego na “Homegrown” udzielają się także członkowie The Band – zespołu towarzyszącemu w latach 70-tych Bobowi Dylanowi.

Głównym powodem odrzucenia albumu w ówczesnym czasie był jego zbyt osobisty wydźwięk. Young rozstał się wtedy z aktorką Carrie Snodgress, z którą ma syna Zeke. Tej relacji poświęcone jest parę utworów na płycie, w tym ‘Separate Ways’, ‘Mexico’ czy ‘White Line’. Myślę, że każdy utwór zasługuje na krótkie omówienie, dlatego rozłóżmy album na czynniki pierwsze:

  1. Separate Ways

Jedna z ukrytych pereł Neila, która przez lata pojawiała się sporadycznie na koncertach, jednak ta akustyczna, pierwotna wersja nigdy nie była publikowana. Wśród wielu autobiograficznych utworów Younga, ten jest jednym z najbardziej bezpośrednich.

  1. Try

‘Try’ brzmi jak żywcem wyjęta z “Harvest”. Piosenka znana jest jedynie z solowych wykonań z 2007 i 2008 roku.

  1. Mexico

Krótka, fortepianowa ballada również dedykowana byłej partnerce i synowi. O ile w ‘Try’ pojawiała się jeszcze nadzieja (“Mamy jeszcze wiele czasu, by zejść się, jeżeli spróbujemy”), to tutaj Young śpiewa “Uczucie zniknęło, czemu tak ciężko trwać przy twojej miłości?” ‘Mexico’, tak samo jak ‘Try’ zostało wykonane parę razy na trasie w 2007 i 2008 roku.

  1. Love is a Rose

Jedna z niewielu piosenek znanych ze swojej pierwotnej wersji. Ukazała się w tym samym kształcie na składance “Decade” w 1977 roku.

  1. Homegrown

Do tej pory ten kawałek znany był z wersji z Crazy Horse, zawartej na albumie “American Stars N’ Bars” z 1977 roku. Ta jest bardziej luźna i funkowa.

  1. Florida

Ten przerywnik to zarejestrowana opowieść Neila na temat wypadku paralotni. Ciężko powiedzieć czy jest to po prostu fantazja, czy sytuacja rzeczywiście miała miejsce. Fragmenty tekstu były publikowane we wkładkach do albumów “On the Beach” i “Tonight’s the Night”. Tłem dla słów Neila są odgłosy “gry” na kieliszkach. Osobliwe, jednak nad całym albumem unosi się woń trawki, alkoholu, luzu i dobrej zabawy, więc ‘Florida’ wpasowuje się w klimat.

  1. Kansas

Ten solowy akustyczny utwór również znany był tylko z paru wykonań na żywo. Mimo że był to jeden z bardziej wyczekiwanych smaczków, to jednak ta cicho zarejestrowana wersja nie do końca przekonuje. Sama piosenka zasługuje jednak na miano jednego z ukrytych skarbów w obszernej dyskografii Younga.

  1. We Don’t Smoke It No More

Bluesowy jam z żartobliwym tekstem “Nie pochwalamy tego, nie liżemy, nie bierzemy, nie dajemy w palnik/Już więcej tego nie palimy”. A my słuchając tego, oczywiście nie wierzymy.

  1. White Line

Pierwsza znana wersja kawałka, który również przez lata przewijał się gdzieś w podświadomości Neila i został ostatecznie nagrany w elektrycznej wersji z Crazy Horse na “Ragged Glory” w 1990 roku. Dwa lata temu ukazała się archiwalna koncertowa płyta “Songs for Judy”, gdzie ‘White Line’ był zagrany akustycznie. Tutaj mamy oryginalną, studyjną wersję jedynie z towarzyszeniem gitarzysty The Band Robbiego Robertsona.

  1. Vacancy

Elektryczny, funkowy i pełen złości numer. Nigdy niepublikowany ani nie grany na żywo, a zarazem jeden z najjaśniejszych punktów albumu. ‘Vacancy’ opowiada o kobiecie, która próbuje wykorzystać słabość Neila po rozstaniu i udawać jego poprzednią partnerkę. Pełna historia opisana jest w notatce dołączonej do piosenki na stronie Neil Young Archives.

  1. Little Wing

  2. Star of Bethlehem

To utwory wcześniej znane z płyt – odpowiednio “Hawks & Doves” i “American Stars N’ Bars”. Tutaj pojawiają się w tych samych wersjach, kończąc album.

Warto wspomnieć, że płyta została analogowo przetransferowana z oryginalnych taśm bezpośrednio na winyl. W związku z tym warto zaopatrzyć się w nią właśnie na tym nośniku i rozkoszować doskonałym brzmieniem. “Homegrown” bez problemu dołącza do kanonu albumów Younga z lat 70-tych. A już w sierpniu premiera drugiej części boxu Archives, gdzie znajdzie się jeszcze więcej niepublikowanych rarytasów, gdyż nadchodząca część prawdopodobnie będzie obejmować lata 1973-1977.

Wyro(c)k

80%
80%
2 Minutes to Midnight

0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway To Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master Of Puppets

  • Pierwsze wrażenie
    8
  • Wokal
    7
  • Instrumentarium
    8
  • Brzmienie
    9
  • Repeat mode
    8
  • Oceny czytelników (1 głosów)
    2.4
Udostępnij to

O autorze

Michał Dudek

Gdy w wieku 11 lat poznał "Nevermind" Nirvany, nic nigdy nie było już takie samo. Od tamtej pory pozostaje niezmiennie wierny swojej jedynej prawdziwej miłości - muzyce rockowej. Od 16 lat jeździ na koncerty, kolekcjonuje płyty, potrafi wymienić chronologicznie wszystkich członków The Fall. Zapatrzony w największych, ich wzorem pragnie rozsiewać... dobrą rockową nowinę!