Wrócili do domu: Relacja z poznańskiego koncertu Nothing But Thieves [7.11.2018]

0

Brytyjskiej grupie Nothing But Thieves zdecydowanie udało się odnieść sukces na rynku muzycznym, ale to właśnie w Polsce wyprzedaje ona koncert za koncertem. Wczorajszy występ w Hali nr 2 Międzynarodowych Targów Poznańskich był już dwunastym w naszym kraju i trzecim (!!!) w samym 2018 roku.

Pierwszym zespołem, który zaprezentował się tego wieczoru była francuska The Blackmordia. Mówią o sobie, że grają alternatywnego rocka, lecz moim zdaniem była to raczej dość mało wyszukana mieszanka popu, rocka i momentami również elektroniki. Nie mogę jednak nie przyznać, że występ był bardzo energetyczny, do tego dodajmy dużą charyzmę i charakterystyczny image, a już trochę przestaje mnie dziwić, że Blackmordia supportowała takie gwiazdy jak KISS czy Nickelback. Niemniej jednak muzyka zespołu kompletnie mnie nie przekonała i uważam, że był to kompletny niewypał jeśli chodzi o support. Ale wiadomo, opinia jest jak dupa.. Ach, zapomniałbym – duży plus dla nich za rzucanie w stronę publiczności swoich t-shirtów z antresoli po koncercie, bardzo miły akcent.

The Blackmordia

jako druga wystąpiła brytyjska Deaf Havana, również krążąca wokół rocka alternatywnego, bardziej udanego niż w wykonaniu Blackmordii. Promowali oni wydany w sierpniu album “Rituals”, który przesłuchałem przed koncertem i wydawał mi się on strasznie… “cukierkowy” brzmieniowo. Na szczęście na żywo brytyjczycy grają zdecydowanie bardziej agresywnie, do tego fantastycznie wchodzą w interakcję z publicznością, a fanów w Polsce z tego co można było zauważyć im nie brakuje.

Deaf Havana

Punktualnie o 21 na scenie pojawiły się skąpane w mroku sylwetki Conora Masona, Joe Landbridge’a-Browna, Dominica Craika, Philipa Blake’a i Jamesa Price’a wzbudzając tym baaardzo żywiołową reakcję publiczności, nawet ja się czegoś takiego nie spodziewałem, mimo że hala była wypełniona po brzegi. Nothing But Thieves rozpoczęło koncert od ‘I Was Just a Kid’, utworu otwierającego ich drugi album, “Broken Machine”, z którego składała się w większości setlista. Potem od razu przeszli do ‘Ban All The Music’. No właśnie, od razu – między utworami nie było absolutnie ŻADNYCH przerw, nie licząc kilku słów Conora wypowiedzianych przed kilkoma kawałkami. Moim zdaniem był to niezły zabieg, przełożyło się to na idealną dynamikę koncertu. Jako trzeci wybrzmiał przebój z pierwszego albumu grupy, ‘Wake Up Call’, po którym zagrali ‘Sodę’ i tytułowy singiel z drugiej płyty.

Nothing But Thieves

Po zmianie gitar Conor zapowiedział utwór ‘Take This Lonely Heart’ z wydanej miesiąc temu EPki “What Did You Think When You Made Me This Way?” i był to moment, w którym fanklub Nothing But Thieves Poland rozpoczął swoją akcję koncertową. Fani narysowali sobie kółka na wewnętrznej stronie dłoni i podnieśli je w trakcie utworu. Było to nawiązanie do tekstu utworu oraz do kampanii I am Whole, której celem jest pomoc osobom z zaburzeniami psychicznymi i sądząc po reakcji zespołu, akcja zdecydowanie się udało, więc brawo dla fanklubu! Brytyjczycy powrócili do “Broken Machine”, słyszymy pierwsze akordy ‘I’m Not Made by Design’, a zaraz po nim, moim zdaniem idealny kawałek koncertowy, ‘Live Like Animals’. To co się działo wśród tłumu podczas refrenu nie da się opisać słowami, szaleństwo, istne sza-leń-stwo. Chwilę wytchnienia mieliśmy dopiero po ‘Number 13’, gdy wybrzmiał drugi kawałek z najnowszej EPki, czyli ‘You Know Me Too Well’, ‘Particles’, które już dorobiło się statusu obowiązkowego punktu na koncertach Nothing But Thieves oraz ‘If I Get High’. Następnie kolejny obowiązkowy numer, czyli ‘Trip Switch’ i ostatni tego wieczoru numer z EPki, ‘Forever & Ever More’. Podstawową część koncertu zakończyło ‘Sorry’.

Nothing But Thieves

Na bis otrzymaliśmy ‘Afterlife’, ‘Itch’ oraz utwór, którym zespół rozgrzał Poznań do absolutnej czerwoności – ‘Amsterdam’. Właśnie na sam koniec tłum oddał całą swoją pozostałą energię i odśpiewał cały numer razem z zespołem, kończąc jeden z lepszych koncertów na jakich byłem w tym roku.

Nothing But Thieves po raz kolejny udowodnili, że są fantastyczni na żywo, Conor śpiewa dokładnie jak na płycie, zespół gra nawet lepiej niż na płycie, tworzą świetną atmosferę i nie zwalniają tempa. Na pewno pomaga im w tym polska publiczność, w końcu sami mówią, że czują się u nas jak w domu. Oby szybko powrócili do naszego kraju (raczej nie trzeba będzie na to długo czekać)!

Nothing But Thieves Setlist Międzynarodowe Targi Poznańskie, Hala nr 2, Poznań, Poland 2018, Broken Machine Tour

Koncert zorganizowała agencja Go Ahead.
 
Udostępnij to

O autorze

Jędrek Chałabis

Miłośnik muzyki, motoryzacji i dobrego kina. Domorosły gitarzysta. Wielbiciel whisky oraz piwa rzemieślniczego. Uzależniony od dobrego rocka i angielskiego humoru.