Swear the Empress: Recenzja EP

0

Swear the Empress to piątka młodych, uzdolnionych muzyków, którzy adekwatnie do panującego, XXI wieku poznali się przez Internet. Mimo, iż stało się to stosunkowo niedawno, bo w 2014 roku, jako zespół mają już niemałą listę wyróżnień. Należą do nich m.in. zajęcie 3. Miejsca w finale trzeciej edycji Stage4YOU na UW, zajęcie 1. miejsca na I Przeglądzie zespołów Rockowych MakMuza oraz zakwalifikowanie się do Seven Festival Music & More Węgorzewo 2015.

swear the empress

Szybko postępujący wzrost popularności zapewnia im – jak nie trudno się domyślić – muzyka, która oparta jest na mocnych, rockowo-metalowych riffach i tętniącej sekcji rytmicznej. Choć tak naprawdę to wokal Justyny Kawałko jest tu zdecydowaną siłą napędową i niepodważalnym znakiem rozpoznawczym zespołu.

Wspomniane sukcesy i wyjątkowo dobre zgranie muzyków doprowadziły do jednego, nieuniknionego wydarzenia: utrwalenia materiału w studio. Dzięki temu dziś leży przede mną zdobiona ciekawą grafiką okładka, a płyta opatrzona tytułem Swear the Empress EP zatacza niezliczoną ilość obrotów w wysłużonym odtwarzaczu. Niesiony dźwiękami czym prędzej pragnę więc podzielić się w tekście swoimi spostrzeżeniami.

Dwa pierwsze utwory, ‘Hesitation’ i singlowy ‘To the Core’ to przepełnione wirtuozerskim graniem wioseł i naładowane do granic możliwości emocjonalnym głosem rzeczonej wokalistki petardy. ‘Colors’ z kolei to ukłon w stronę entuzjastów nieco bardziej prostego, lecz zdecydowanie chwytliwego brzmienia, klimatycznie przeplecionego miłymi dla ucha zwrotkami, przyspieszającym refrenem i solowym popisem.

‘Take Away My Pride’ to metalowy, tętniący kawałek, w którym członkowie oryginalnego składu zostawili dużo przestrzeni dla gościnnie występującego basisty – Patryka Falkowskiego. Rolę przerywnika, a zarazem formę pięknej ballady pełni tutaj ‘As You Walk Away’, a ostatni na liście utworów ‘The Same Horizon’ to godne profesjonalnych artystów zwieńczenie albumu. Utrzymana w średnim tempie sekcja rytmiczna daje pole do popisu połamanym niekiedy riffom i pasażom, które po wybrzmieniu solówki po prostu zostają wyciszone, pozostawiając uczucie niedosytu…

Z uwagi na brak rażących braków nie pozostaje nic innego jak przyznać krążkowi niemalże najwyższą z możliwych ocen i zacząć polowanie na koncert, który mam nadzieję przydarzy się w najbliższej przyszłości w zamieszkiwanym przeze mnie mieście. Może przy odrobinie szczęścia dostanę wtedy możliwość zamienienia choć paru słów z właścicielką głosu brzmiącego echem w mojej głowie na długo po wyłączeniu odtwarzacza…

1. ‘Hesitation’
2. ‘To The Core’
3. ‘Colors’
4. ‘Take Away My Pride’
5. ‘As You Walk Away’
6. ‘The Same Horizon’

Wyro(c)k

92%
92%
Master Of Puppets

0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway To Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master Of Puppets

  • Pierwsze wrażenie
    8
  • Instrumentarium
    9
  • Wokal
    10
  • Brzmienie
    9
  • Repeat Mode
    10
  • Oceny czytelników (3 głosów)
    9.8
Udostępnij to

O autorze

MattMarduk

Uzależniony od muzyki. Każdej. Bez względu na gatunek. Chłonę wszystko - od miejscowego undergroundu, aż po światowe legendy metalu. Otoczony dźwiękami całą dobę pisuję, czytuję i poznaję. W życiu kieruję się słowami, które zostawił po sobie Cliff Burton: "Nie wypalasz się od szybkiego życia. Wypalasz się od powolności i znudzenia."