Phil Rudd, były perkusista AC/DC, który został wyrzucony z grupy za narkotyki oraz poważne problemy z prawem przyznał, że chciałby wrócić do zespołu, jednak na swoich warunkach. Najchętniej on sam chciałby zadecydować, kto ma grać w zespole, bo wygląda na to, że nowe wcielenie AC/DC nie przypada mu do gustu:
Jeżeli Angus chciałby, żebym grał, to jest to jego decyzja… ale tak naprawdę nie chcę grać z Axlem Rose… Nie cenię go.
Geoffrey Spencer (z zespołu Rudda – przyp. red.) jest świetnym gitarzystą, tak dobrym jak Malcolm, a może i lepszym, jeżeli pytasz mnie o zdanie.
62-letni perkusista wyznał również, że przeszedł niedawno atak serca, lecz jest w dobrej formie:
Po prostu chodziłem dookoła domu i zacząłem czuć się dziwnie. Wiesz jak to jest? Dziwny ból w klatce piersiowej. Moja gosposia zawiozła mnie do szpitala, gdzie mnie podłączyli i zrobili wszystkie testy i okazało się, że mam wielki atak serca… moja arteria była cała zablokowana i powiedzieli, że muszę zostać i mieć operację. Wymknąłem się do sklepu by kupić fajki i wtedy zdałem sobie sprawę, że nie mam samochodu, więc wróciłem do domu po Ferrari i pojechałem do szpitala.
Dziwne, bo golą ci męskie części ciała, po czym wprowadzają stenta przez ramię. Wszystko, co mam to mała blizna na nadgarstku. Teraz już włosy odrosły, więc czuję się dobrze, jestem zdrowy i czerstwy.
W AC/DC stanowisko perkusisty obejmuje obecnie Chris Slade, który był już w zespole w latach 1990-1993 i nagrał z nim klasyczny album „The Razor’s Edge”.
