Kilka dni temu Rob Haflord. Teraz pora przyszła na Księcia Ciemności. Jesteście ciekawi, jakie płyty, w rozmowie z Rolling Stone, wybrał wokalista Black Sabbath?
AC/DC – „Highway to Hell”
Uwielbiam Briana Johnsona, jednak dla mnie to mój dobry przyjaciel, Bon Scott, był najlepszym wokalistą w historii zespołu. Ta płyta to moje uzależnienie.
Alice in Chains – „Facelift”
Niesamowity debiut. 'Man in the Box’ to klasyka. Layne Staley był cudownym gościem. Wielka szkoda, że nie potrafił pokonać swoich demonów.
Guns N’ Roses – „Appetite for Destruction”
Jeden z najlepszych debiutów wszech czasów. Nie ma tam słabej piosenki. Ta płyta nigdy mi się nie znudzi.
Judas Priest – „British Steel”
Co mogę powiedzieć. Ci goście to nie tylko świetni kumple z mojego podwórka, ale też jeden z najlepszych metalowych zespołów. 'Living After Midnight’, 'Breaking the Law’, 'Metal Gods’ i 'British Steel’ to klasyki, które przetrwają próbę czasu.
Led Zeppelin – „Led Zeppelin IV”
Zawsze byłem ich wielkim fanem. Wszystkie ich studyjne albumy są klasykami, ale ten jest moim ulubionym.
Megadeth – „Rust in Peace”
Nigdy nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak dobry jest ten zespół, dopóki nie usłyszałem tego albumu.
Metallica – „Master of Puppets”
Zabrałem Metallikę w trasę po tym, jak wydali tę płytę. Ten krążek to kamień milowy dla zespołu i całego heavy metalu.
Motorhead – „Ace of Spades”
Album, który umieścił Motorhead w topie. Tytułowy numer jest takim 'Paranoid’ Motorhead. To jedna z najlepszych płyt w historii muzyki metalowej.
Pantera – „Cowboys From Hell”
Ci goście byli jednymi z największych zwierząt imprezowych, z jakimi byłem w trasie. Gitara Dimebaga na tej płycie zachwyca.
Rob Zombie – „Hellbilly Deluxe”
Rob Zombie to także osoba, z którą byłem w trasie. Jest artystą w pełnym tego słowa znaczeniu. Ta płyta jest najlepszą w jego dorobku.
