Jedyny pozostały oryginalny członek AC/DC, czyli szalony gitarzysta Angus Young udzielił wywiadu magazynowi Rolling Stone. Wypowiedział się w nim na temat bieżących problemów w zespole, który być może już we wrześniu będzie zmuszony zakończyć swoją długoletnią karierę. Ostatnie 10 koncertów amerykańskiej trasy zostało bowiem zaplanowanych na 27 sierpnia – 20 września 2016 roku.
O swoim bracie Malcolmie, który cierpi na demencję:
Ciężko się z nim porozumieć. Przekazuję wiadomości. Nie mogę być w 100% pewny czy do niego trafiają, ale daję mu znać, że wiele osób za nim tęskni.
O problemach Briana Johnsona, który w kontrowersyjny sposób został zastąpiony przez Axla Rose’a:
Miał problemy kiedy robiliśmy próby przez Coachellą 2015. Już wtedy miał jedno niesprawne ucho. Uszkodził je w wypadku samochodowym. Stan zdrowego ucha gwałtownie się pogarszał. Byliśmy w Australii i spotkał się ze specjalistą. Po każdym koncercie musiał być kontrolowany i leczony. Stało się to dla niego za ciężkie.
O Cliffie Williamsie, który chce opuścić grupę po ostatnich koncertach:
Cliff podjął decyzję zanim ruszyliśmy w trasę – to będzie jego ostatnia. Oprócz mnie, Cliff jest w zespole najdłużej, bo od 1977 roku. Cliff i Brian są w tym samym wieku. Lubią wychodzić, włóczyć się po pubach. Byli ze sobą związani.
O przyszłości AC/DC:
W tym momencie – nie wiem. Jak na razie chcemy skończyć trasę. Kto wie co będę czuł później? Kiedy się do czegoś zobowiązujesz i mówisz „Zrobię to i to” zawsze na końcu dobrze powiedzieć „Zrobiłem wszystko, co powiedziałem.” Zawsze polegało to na tym, tym bardziej gdy byliśmy młodsi – ja, Malcolm i Bon. Musiałeś się pokazać i być na czas, bo po południu graliśmy w pubie. Wieczorem był koncert w klubie. Trzeba było wyrobić sobie nawyk: „Gdy nie gramy, nie jemy.”
O tym, z kim jeszcze mógłby zagrać:
Musiałbyś wskrzesić wiele osób (śmiech). Chciałbym usiąść i zrobić coś z Keithem Richarsem. On jest gitarzystą rytmicznym, tak jak Mal.
Tymczasem przypomnijmy sobie AC/DC z najlepszych czasów, bo pomimo, że w ostatnim okresie zespołem targają problemy, a młodszy z braci Young próbuję utrzymać go na powierzchni, to wygląda na to, że nieuchronnie zbliża się koniec tej niezwykle zasłużonej kapeli.
