Thenighttimeproject: Recenzja płyty „Pale Season”

0

Thenighttimeproject to zespół założony w 2010 r. przez byłego długoletniego gitarzystę Katatonii, Fredrika Norrmana, który powołał do życia ćwierć wieku temu również October Tide. O tej drugiej grupie należy wspomnieć, ponieważ większość składu Thenighttimeproject to członkowie October Tide. Fredrikowi bowiem towarzyszy jego grający na basie brat, Mattias, i perkusista, Jonas Sköld. Czwartym muzykiem jest gitarzysta/wokalista, Alexander Backlund.

Dodam, że ostatnia dwójka udziela się także w Letters From The Colony. Jak zatem widać na brak pracy i nudę muzycy narzekać nie mogą, tym bardziej że ostatnio są bardzo aktywni. W maju ukazał się nowy album October Tide, a pod koniec czerwca druga płyta Thenighttimeproject. Całkiem niezłe tempo co oznacza, że dobrych pomysłów najwidoczniej też nie brakuje, a „Pale Season” tylko to potwierdza.

W warstwie muzycznej zespołowi bliżej jest do Katatonii aniżeli do October Tide. Nie stawiałbym jednak byłej grupy braci Norrmanów jako główny wyznacznik dla tego, co proponuje Thenighttimeproject. Są wspólne elementy, niemniej bardziej chodzi mi o to, że na „Pale Season” znajdują się lżejsze dźwięki aniżeli coś z klimatów ciężkiego, melodyjnego doom/death metalu. Ma się tutaj do czynienia raczej z rockiem alternatywnym i progresywnym, post-rockiem, psychodelią i doom metalowymi naleciałościami. Ta mieszanka złożyła się na bardzo strawny wywar, który dobrze smakuje i chce się ponownie go zakosztować. Dzieje się tak przede wszystkim z powodu świetnych kompozycji znajdujących się na tej płycie.

Album otwiera spokojny i stonowany ‘Hound’, który delikatnie wprowadza słuchacza w zawartość „Pale Season” i niejako daje mu znać, jakie muzyczne klimaty będą mu towarzyszyć podczas trwającej ponad 48 minut podróży. Ładnie łączy się z następującym po nim chwytliwym ‘Rotting Eden’, który ma rockowy charakter i mógłby stanowić niezły numer na singla do radia. Podobny charakter, aczkolwiek zabarwiony lekko psychodelią, ma kolejny na liście – ‘Binary’. W pewnym momencie przez chwilę pobrzmiewają w nim klawisze kojarzące się z wczesnym Pink Floyd. Natomiast w ‘Final Light’, do którego nakręcono teledysk, liryczne fragmenty przeplatają się z ciężkimi partiami. Ma on niepokojącą, mroczą atmosferę i kojarzy mi się on z dokonaniami Katatonii. Podobne wrażenia wywołują u mnie ‘Embers’ i tytułowy. Po nich przepływa przez uszy subtelnie ‘Anti Meridian’, by doprowadzić do wspaniałego finału w postaci ‘Signals In The Sky’, w którym gościnnie pojawiła się Heike Langhans z Draconian. Ten utwór przywołał mi na myśl to, co robi The Eden House – jeśli ktoś zna. Piękne melodie i wokale, nastrój kompozycji i trochę nowoczesnych brzmień to idealny przepis na coś, co można włączyć sobie w jakimś odosobnionym miejscu w plenerze w ciepły wieczór, relaksując się i obserwując gwiazdy i nieboskłon. W ten sposób, prawie, kończy się ta podróż. Na zakończenie pozostaje krótki ‘Meridian’, którego zadaniem jest sprowadzić słuchacza do rzeczywistości, aby ten poczuł, że znowu chce wrócić tam, skąd przed chwilą przybył.

Ten album to dla mnie miłe zaskoczenie. Lubię do niego wracać, szczególnie jeśli mam ochotę na coś lżejszego, niekoniecznie jednoznacznego i najzwyczajniej w świecie dobrego. To też kolejna dobra pozycja w katalogu wydawcy ThenighttimeprojectDebemur Morti Productions. Wytwórnia słynąca z wydawania głównie black metalowych pozycji i w mniejszej mierze doom czy death metalowych, aczkolwiek naprawdę oryginalnych i genialnych, wydała rewelacyjny „Pale Season”. Oby więcej takich płyt, gdyż apetyt rośnie po wcześniejszych wydawnictwach In The Woods i Latitudes. Ciekawy jestem, co jeszcze Debemur Morti wypuści w przyszłości z podobnych rzeczy.

1. Hound
2. Rotting Eden
3. Binary
4. Final Light
5. Embers
6. Pale Season
7. Anti Meridian
8. Signals In The Sky
9. Meridian

www.facebook.com/Thenighttimeproject

www.debemur-morti.com

Wyro(c)k

89%
89%
Ace of Spades

0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway to Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master of Puppets

  • PIERWSZE WRAŻENIE
    8.5
  • INSTRUMENTARIUM
    9
  • WOKAL
    9
  • BRZMIENIE
    9
  • REPEAT MODE
    9
  • Oceny czytelników (2 głosów)
    7.7
Udostępnij to

O autorze

Avatar

Miłośnik wszelkich odmian ciężkiej muzyki, Star Wars i egzotycznych miejsc. Mawia, że Jedi są spoko, ale Imperium też. Lubi dobrą książkę, film czy serial. Basista w stanie spoczynku. Grał w Island, Chainsaw, Puki' Mahlu i kilku innych zespołach. Od 30 lat w służbie metalu. Stay Heavy! \m/