W klubie B90 miało miejsce bardzo ciekawe wydarzenie, które spełniło marzenia wielu fanów mocniejszego grania. Po raz pierwszy do Polski zawitał Lord of the Lost oraz przede wszystkim Filter – zespół, który w latach 90-tych wprowadził do mainstreamu industrial wraz z Nine Inch Nails, Marilyn Manson i Robem Zombie. Na dokładkę Combichrist i recepta na wieczór na długo zapadający w pamięć gotowa.
Nie ukrywam, że mnie do Gdańska przyciągnął właśnie Filter i to dla ich godzinnego koncertu przebyłem kilkaset kilometrów. Twórczości pozostałych dwóch zespołów nie znałem w ogóle. Na pierwszy ogień o 19:30 na scenie zainstalowała się niemiecka grupa Lord of the Lost, która ma w Polsce oddanych fanów, a raczej fanki – dało się zauważyć dziewczyny z wytatuowanym logiem „L”. Trzeba przyznać, że zespół dowodzony przez charyzmatycznego Chrisa Harmsa dał porywające show, któremu nie przeszkodziły nawet cover Backstreet Boys „Everybody” oraz industrialna samba „La Bomba”, które wypadły dość osobliwie. Widać jednak, że muzycy, którzy w makijażu a’la zombie prezentują się dość złowieszczo, podchodzą do swojej twórczości, jak i do siebie z dystansem (wzajemne zaczepianie się czy improwizowana choreografia we wspomnianej „La Bombie”). Warto wspomnieć także o niesamowitych gitarach wykonanych specjalnie dla nich – w kształcie topora, czaszki, czy też świecącej, które dopełniały show. Mój pierwszy, 45-minutowy kontakt z Lord of the Lost oceniam bardzo pozytywnie.
Po krótkiej przerwie bez zbędnych fajerwerków na scenie pojawiła się ekipa Richarda Patricka, na którą niektórzy czekali nawet 20 lat, od czasów ich wielkiego przeboju „Hey Man, Nice Shot”, który wybrzmiał jako ostatni. Filter wydał właśnie nowy, bardzo udany album nawiązujący do swoich najlepszych osiągnięć „Crazy Eyes”, z którego wybrzmiało „Nothing In My Hands” oraz „Pride Flag”. W setliście znajdowało się jeszcze „Your Bullets”, które jednak pod wpływem chwili zostało zastąpione przez „American Cliche” – rzadko zdarza się, by zespół zmieniał repertuar już na scenie. Patrick był tego wieczoru jednak bardzo naładowany emocjami, czemu daje upust także na swoim facebookowym profilu, komentując aktywnie amerykańską rzeczywistość i krytykując Donalda Trumpa, któremu dostało się także podczas występu. Richard, który członków zespołu zmienia jak rękawiczki tym razem zebrał naprawdę dobry skład, który mam nadzieję zostanie z nim trochę dłużej. Męska część publiczności była szczególnie skupiona na zielonowłosej basistce Ashley Dzerigian, która po koncercie chętnie rozmawiała z fanami i robiła sobie zdjęcia. Wracając jednak do strony muzycznej – najbardziej wyczekiwanymi utworami były oczywiście te z dwóch klasycznych płyt grupy, czyli „Title of Record” i „The Amalgamut”. Oprócz „American Cliche” zabrzmiało więc niezwykle ciężkie „You Walk Away” oraz kolejny przebój, który wzbudził wielki aplauz – „Take a Picture” – oraz „Welcome to the Fold”. Frontman chwalił polską publiczność i jedynym minusem koncertu było to, że trwał tak krótko – niespełna godzinę – chociaż dla fanów spragnionych Filtera na żywo mógłby trwać jeszcze drugie tyle. Oby zespół zawitał do Polski przy następnej możliwej okazji.
Wieczór zakończył występ Combichrist, który zgromadził najwięcej entuzjastycznie nastawionych fanów. Dbał o nich charyzmatyczny Andy LaPlegua, który niestrudzenie zachęcał do śpiewania i klaskania. Zespół także jest w trakcie promocji nowej płyty „This Is Where Death Begins”, która ukazała się 3 czerwca. Oprócz nowych utworów zaprezentował także starsze kawałki, takie jak „What The Fuck Is Wrong With You?” czy „Maggots at the Party”, które były gwarancją dobrej zabawy.
Tak oto wieczór w klubie B90, który wpisał się doskonale w industrialny klimat prezentowanej ze sceny muzyki przeszedł do historii. Na pewno zapadnie on w pamięci fanom wszystkich trzech kapel na długo, bo dla wielu była to pierwsza okazja, by zobaczyć swoich idoli na żywo. Przez chwilę Europa znów stała się wspaniała.

![Lord of the Lost/Filter/Combichrist: Relacja z koncertu [23.06.2016]](https://deathmagnetic.pl/wp-content/uploads/2016/06/12814665_767809040023062_370221546919836291_n.png)