Dio – King of Rock’n’Roll 2016: Relacja z koncertu w Proximie [19.05.2016]

0

Heavymetalowy zespół Scream Maker, który coraz śmielej poczyna sobie na polskich i zagranicznych scenach (mając na swoim koncie m.in. tournee po Chinach) od trzech lat organizuje z własnej inicjatywy memoriał Ronniego Jamesa Dio. W tym roku po raz pierwszy memoriał przyjął formę “objazdową”, a główny, otwierający trasę koncert odbył się w warszawskiej Proximie.

dio3

Warszawiacy jako pierwsi mieli okazję wziąć udział w niezwykle interesującym wydarzeniu, jakim jest zapewne dla każdego fana rocka i metalu koncert wypełniony po brzegi muzyką, którą stworzył lub współtworzył Dio. Ten wybitny wokalista najbardziej znany jest z użyczania swojego potężnego głosu w Rainbow, Black Sabbath oraz swoim solowym projekcie Dio. Choć od jego śmierci minęło w tym roku 6 lat, wydaje się, że nagrana przez niego muzyka przetrwa jeszcze niejedno pokolenie. Na koncercie zebrali się bowiem i starsi fani około 60-tki, jak i najmłodsi kilkunastoletni. I widać było, że wszyscy bawili się wspaniale.

dio2

Koncert rozpoczął “One Night in the City” w wykonaniu Scream Maker, jednak przez cały czas trwania koncertu na scenie przewijało się mnóstwo gości – głównie wokaliści. Frontman gospodarzy, Sebastian Stodolak, pojawiał się co jakiś czas, oddając we władanie mikrofon innym żądnym zmierzenia się ze spuścizną Dio. Zaśpiewali i ci początkujący i mniej znani – Jan Popławski, Marcin Maliszewski oraz Mateusz Grzmiel, a także bardziej znajome twarze, jak wokalista Turbo Tomasz Struszczyk, Maxx z Chainsaw i Sebastian Pańczyk z Leash Eye. Pojawił się nawet tak zaskakujący gość, jak Grzegorz Wilk znany m.in. z programu “Twoja twarz brzmi znajomo”. Co do instrumentalistów – również było ciekawie. Przede wszystkim swoją obecnością zaszczycił publiczność Wojtek Hoffman z Turbo wykonując z zespołem “Stargazer”, a w “Rainbow in the Dark” na klawiszach (które przez cały koncert obsługiwał Piotr ‘Voltan’ Sikora z Leash Eye) zagrał członek Swallow the Sun, Aleksi Munter.

Sam show trwał 3,5 godziny i trzeba oddać szacunek instrumentalistom Scream Makera, że dali radę opracować taką ilość nierzadko bardzo wymagającego przecież materiału. W całości popłynęła z głośników klasyczna płyta Black Sabbath “Heaven & Hell” nagrana z Dio i muszę przyznać, że było to bardzo ciekawe doświadczenie posłuchać, jak młodzi mierzą się z liniami wokalnymi ułożonymi przez Mistrza. Dzięki temu można było docenić jeszcze bardziej kunszt Dio, który przecież śpiewał je z niesamowitą łatwością, a występujący za mikrofonem musieli się nie lada postarać, by złożyć Bogu muzyczną ofiarę na odpowiednim poziomie. Dla nich również słowa uznania, bo wszyscy zaprezentowali się bardzo dobrze i wpadek (oprócz złośliwości rzeczy martwych w postaci przerwania dostawy prądu pod koniec “Tarot Woman”) nie było.

Po wspomnianym “Heaven & Hell” piosenki z różnych okresów kariery Dio przeplatały się i pojawiały się nawet pewne rarytasy, jak kawałek jednego z pierwszych zespołów wokalisty – Elf, a także takie utwory jak “Egypt (The Chains are On)” zaśpiewane przez Stodolaka, ciężki i czadowy “Computer God” (Pańczyk), “Kill the King” (Maxx) czy “Sacred Heart” (znów wokalista Scream Maker). Jak zwykle z wielkim aplauzem były przyjmowane klasyki w postaci “Holy Diver” (świetny Struszczyk), “Mob Rules” (Pańczak) czy “Man on the Silver Mountain” (Maxx). Na wielki finał na scenie pojawili się wszyscy muzycy wykonując utwór “Stars”, który swojego czasu został nagrany przez Dio jako charytatywny singiel i skupiając całą śmietankę heavy metalu był odpowiedzią na inną słynną muzyczną inicjatywę USA for Africa “We Are the World”.

Dio1

Wydarzenie przyciągnęło do warszawskiej Proximy sporo publiczności, która bawiła się równie dobrze, jak muzycy na scenie. Miło jest widzieć, że takie niezależne inicjatywy organizowane po prostu z miłości i szacunku do twórczości wielkich rockowych mistrzów cieszą się zainteresowaniem. Warto było wziąć w niej udział, a jeżeli przegapiliście koncert, macie jeszcze okazję nadrobić to w następujących miejscach:

20.05 – Kraków, Rotunda Centrum Kultury
Goście: Alda Reï (Livin Fire), Alessandro Del Vecchio (Hardline),Dominik Cynar, Paweł Soja (Steel Velvet), Przemek Nalazek (SteelFire), Jan Popławski (The Kroach)
https://www.facebook.com/events/1629298383998281/

21.05 – Krosno, Rock Klub Iron
Goście: Natalia Zajdel (Arcane Cathedral) Przemek Nalazek (SteelFire), Jan Popławski (The Kroach)
https://www.facebook.com/events/992236730856201/

2.06 – Olsztyn, Nowy Andergrant
Przemek Nalazek (SteelFire), Jan Popławski (The Kroach)
https://www.facebook.com/events/540194206159190/

04.06 – Szczecin, Free Blues Club
Przemek Nalazek (SteelFire), Jan Popławski (The Kroach)
https://www.facebook.com/events/1035250229831811/

05.06 – Gdańsk, Wydział Remontowy
Goście: Łukasz Szostak (Hateseed), Mila Szymańska (Setin), Przemek Nalazek (SteelFire), Jan Popławski (The Kroach)
https://www.facebook.com/events/1546315609027157/

12832317_951117251609353_1427820028714739490_n

Udostępnij to

O autorze

Michał Dudek

Gdy w wieku 11 lat poznał "Nevermind" Nirvany, nic nigdy nie było już takie samo. Od tamtej pory pozostaje niezmiennie wierny swojej jedynej prawdziwej miłości - muzyce rockowej. Od 16 lat jeździ na koncerty, kolekcjonuje płyty, potrafi wymienić chronologicznie wszystkich członków The Fall. Zapatrzony w największych, ich wzorem pragnie rozsiewać... dobrą rockową nowinę!