Apocalyptica: Recenzja płyty “Shadowmaker”

0

W obecnych czasach oryginalność w muzyce to temat trudny, gdyż lwia część gatunków rozwinęła się już do takiego stopnia, iż ciężko o kreatywność. Zespoły dostrzegają ten problem i często oferują nam totalną zmianę stylu. Zazwyczaj są to decyzje bardzo kontrowersyjne, choć zdarza się, że muzyka przechodzi jedynie delikatny lifting. Fani w takich sytuacjach mają ciężki orzech do zgryzienia, szczególnie tacy, którzy nie palą się do zaakceptowania nowego brzmienia. Przyzwyczajenie to wymagająca sprawa. Apocalyptica przez lata wypracowała swój własny styl. Dziś powraca z nowym albumem’’Shadowmaker”. Zmiany są widoczne, ale czy na tyle znaczące, by mówić o spadku formy? Przekonajmy się.

Apocalytpica

Wiolonczeliści tym razem postanowili zaprosić do współpracy Franky Pereza. Artysta kojarzony głównie z solowymi dokonaniami, na najnowszym albumie fińskiej grupy występuje w roli wokalisty. Tutaj też możemy zauważyć, jakie zmiany nastąpiły. Słychać to już przy dźwiękach otwierających album – ‘’Cold Blood’’. Radiowe brzmienie jest od razu wyczuwalne – przyjemny, łatwo wpadający w ucho refren i dosyć wygładzone jak na Apocalypticę brzmienie. Nie należy jednak zespołu spisywać na straty. Słucha się tego bardzo przyjemnie. Widać, że grupa próbuje świadomie ewoluować i chce zaskoczyć słuchacza. Daj Boże, żeby więcej takich utworów pojawiało się w radio. Podobna sprawa występuje przy kolejnych kawałkach, takich jak „Shadowmaker”, czy chociażby „Slow Burn”. Można powiedzieć, że zespół konsekwentnie trzyma się nowego stylu. To błąd. Wystarczy odpalić ‘’Reign Of Fear’’, by od razu poczuć stare, dobre brzmienie. Galopująca perkusja i totalna jazda bez trzymanki to największe zalety utworu. Tutaj już każdy poczuje się jak w domu. Śmiało można stwierdzić, że to najlepszy kawałek na ‘’Shadowmaker”.

Instrumentalna część płyty to majstersztyk w najczystszej postaci. Wspomniany już wcześniej ‘’Reign Of Fear” to tylko ułamek mistrzowskich kompozycji zawartych na albumie – takich momentów znajdziemy jeszcze kilka, jak chociażby ”Till Death Do Us Apart” z wyśmienitym tematem przewodnim. Cieszy fakt, że pomimo eksperymentowania z brzmieniem i granym gatunkiem, zespół nie zapomniał o swoich korzeniach. Jeśli ktoś nadal uwielbia potężne brzmienie wiolonczeli, to poczuje się jak w domu –nie można mieć absolutnie żadnych zarzutów. Problem tego albumu polega na tym, iż zespół nie do końca jeszcze wie, jaką ścieżkę chce obrać. Większą część płyty jest oparta na prostych schematach. Z drugiej strony mamy kawałki, które zdają się zaprzeczać reszcie utworów. Jest to ciężki orzech do zgryzienia, gdyż trudno określić adresata tego albumu. Należy pamiętać, tak jak już wcześniej wspomniałem – o znakomitej produkcji krążka. Wiolonczele brzmią soczyście, a z racji określonej koncepcji wykonywanej muzyki jest to niezwykle ważny aspekt. Można się przyczepić, że kiedyś tych momentów było więcej, że instrumenty były bardziej wyeksponowane, ale po kilku odsłuchach mogę śmiało stwierdzić – jest równowaga!

Apocalypticagrupo

Nie zmienia to jednak faktu, że „Shadowmaker” to najbardziej odważne dzieło w historii działalności Finów. ‘’Radiowa” część została zrealizowana po mistrzowsku, jednakże największą siłę mają tu utwory, które nawiązują do klasycznych dokonań zespołu. Jeśli ktoś nie boi się popularnej muzyki, znajdzie radość w odsłuchiwaniu najnowszego krążka. Zdecydowanie warto dać mu szansę i posłuchać, po jakie inspiracje sięga tym razem Apocalyptica.

1. “I-III-V-Seed of Chaos”
2. “Cold Blood”
3. “Shadowmaker”
4. “Slowburn”
5. “Reign of Fear” (bonus track)
6. “Hole in My Soul”
7. “House of Chains”
8. “Riot Lights”
9. “Come Back Down” (bonus track)
10. “Sea Song (You Waded Out)”
11. “Till Death Do Us Part”
12. “Dead Man’s Eyes”
Shadowmaker

Wyro(c)k

80%
80%
2 Minutes to Midnight

0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway to Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master of Puppets

  • Pierwsze wrażenie
    7,5
  • Instrumentarium
    9,5
  • Brzmienie
    8
  • Repeat Mode
    8
  • Oceny czytelników (8 głosów)
    7
Udostępnij to

O autorze

Mofo

Music 4 life. Zwolennik odsłuchiwania całych albumów. Pasjonat odkrywania nowych rejonów muzycznych. Maniak koncertowy - miesiąc bez koncertu jest miesiącem straconym.