Neil Young: Recenzja płyty “Bluenote Cafe”

0

Kanadyjski artysta, uczestnik Woodstocku, ojciec chrzestny grunge’u, obecny od ponad 50 lat na scenie – Neil Young, właśnie uraczył fanów kolejnym albumem. Nie jest to jednak zwykły, premierowy materiał, a podwójna koncertowa płyta nagrana prawie 30 lat temu.

neilyoungbluenotes

Neil Young & The Bluenotes

Young po latach, a nawet dekadach zapowiedzi dotyczących otwarcia swoich archiwów, w 2009 r. wreszcie wydał box “Archives Vol. 1: 1963-1972”. Była to rzecz absolutnie rewolucyjna – 10 płyt BluRay ze specjalnie zaprojektowanym menu, które umożliwiało przegląd zdjęć, dokumentów i informacji podczas słuchania muzyki. Zgodnie z tytułem, była to pierwsza część, a kolejne miały ukazywać się w odstępie 2-3 lat, gdyż jak twierdził “wszystko jest już przygotowane i to jedynie kwestia czasu”. Niestety, minęło kolejne 6 lat, a najbardziej interesująca, obejmująca (dalszy) szczyt kariery i jedne z najbardziej płodnych lat, czyli 1973-1982 wciąż pozostaje w planach. Zamiast tego Neil co jakiś czas wydaje pojedyncze płyty z koncertami z różnych okresów swojej twórczości. Do tej pory, od premiery boxu, były to “Dreamin’ Man Live ’92”, czyli płyta “Harvest Moon” wykonana solowo, “A Treasure” obejmująca epizod country i “Live at the Cellar Door” tuż przed wydaniem historycznego albumu “After the Goldrush” w 1970 r. Teraz padło na lata 1987-1988, w których Young zachłysnął się graniem swingującego i jazzującego rocka.

“Bluenote Cafe” jest koncertową składanką nagraną podczas trasy promującej “This Note’s For You”. Na dwóch płytach zawarto aż 23 utwory, które są ułożone chronologicznie – można więc prześledzić swoistą ewolucję grupy. W pierwszych dwóch utworach gra zresztą sekcja rytmiczna Crazy Horse, czyli Billy Talbot i Ralph Molina, co w połączeniu z Frankiem Sampedro na klawiszach daje nam legendarną towarzyszącą Youngowi grupę w osobliwym wydaniu… W następnych utworach Talbota i Molinę zastępują już Rick Rosas i Chad Cromwell. Oprócz nich jest też sekstet instrumentów dętych, które odgrywają w nagraniach wielką rolę. W związku z tym, że nie jest to po prostu jeden koncert zagrany od początku do końca utwory ułożone są dość swobodnie, a wśród nich znajdziemy aż 10, które nie ukazały się na regularnych płytach. Jest to zdecydowanie najważniejszy powód dla miłośników Younga, by sięgnąć po to wydawnictwo.

Przejdźmy więc do odkrywania muzycznej zawartości krążków. Zaczynamy od jednego z wspomnianych wcześniej niepublikowanych kawałków, czyli “Welcome to the Big Room”, którym zespół rzeczywiście zaczynał w tamtym czasie koncerty. Ponad 7-minutowy, energetyczny kawałek jest doskonałym “otwieraczem”, a tuż po nim znajduje się kolejna cenna rzecz – “Don’t Take Your Love Away from Me” grane wcześniej z The Shocking Pinks znane z wersji rockabilly na składance “Lucky Thirteen”. “This Note’s for You” , “Ten Men Workin'” i “Life in the City” są także wykonane z energią i zbliżone do wersji albumowych. Kolejnym jasnym punktem płyty okazuje się “Hello Lonely Woman”, jedna z najwcześniejszych piosenek Younga, znana niektórym ze schematycznej, bluesowej wersji z boxu “Archives”. Tutaj, dzięki aranżacji z instrumentami dętymi naprawdę nabrała nowego życia. Podobnie rzecz ma się z “Soul of a Woman” – choć uwzględniana w setlistach przez większość lat 80-tych, w różnych wcieleniach, wersja z “Bluenote Cafe” jest jedną tych z najlepszych. Druga połowa pierwszego krążka jest już trochę mniej ekscytująca, a to za sprawą utworów z “This Note For You”, które jak się okazuje wypadają… najsłabiej.

Druga płyta to dalej mieszanka znanego z nieznanym. Po lekko topornym, rwanym “I’m Goin'” (utworze ze strony B singla “Ten Men Workin'”) znajdują się dwa najbardziej zaangażowane fragmenty o tematyce społecznej – “Ordinary People” i “Crime in the City”. Pierwszy w wersji 12-minutowej, opowiadający o trudach życia “zwykłych ludzi” został opublikowany na albumie “Chrome Dreams II” dopiero w 2007 r., czyli po 20 latach. Drugi “tasiemiec”, ze wspaniale wyeksponowanym basem Rosasa, poruszający tym razem temat przemocy i korupcji nie czekał na premierę tak długo, bo ujrzał światło dzienne w wersji akustycznej na kolejnej po “This Note’s For You” płycie – “Freedom” w 1989 r. Ciekawym utworem jest również “Doghouse” z robotycznym głosem skandującym tytuł, a kolejną dużą niespodzianką “Fool For Your Love”, który 12 lat później został umieszczony w bardziej rockowej wersji na innym koncertowym albumie, “Road Rock Vol.1” z 2000 r. Najlepsze pozostawiono jednak na koniec – stary klasyk Buffalo Springfield “On the Way Home” w wykonaniu The Bluenotes (tutaj podpisanych jako Bluenote Cafe) brzmi naprawdę rewelacyjnie, a prawie 20-minutowa, apokaliptyczna wersja “Tonight’s the Night” zamyka ten 2,5-godzinny album pozostawiając słuchacza bez wytchnienia.

“Bluenote Cafe” to kolejne ważne wydawnictwo Younga, a dla fanów wręcz obowiązkowe. Ten okres działalności Neila był bowiem niezwykle płodnym, a podczas rocznej trasy repertuar składał się z kilkudziesięciu piosenek. Mimo, że prawie połowę albumu stanowią utwory niepublikowane, na półce wciąż pozostało ich jeszcze kilka, m.in. “Find Another Shoulder”, “High Heels” czy “Your Love Is Good To Me”, które być może pojawią się w 3 części boxu “Archives” czekającej od lat na swoją kolej.

Jeszcze jedna ciekawostka – płyta ukazała się pod nazwą “Perfomance Series 11”. Numer 9 posiada “A Treasure” dokumentujący trasę z lat 1984-1985, więc pod 10-tką możemy spodziewać się czegoś nagranego z Crazy Horse, bo w latach 1986-1987 Neil występował właśnie z nimi. Numer 12 to już “Dreamin’ Man Live ’92”, lecz nie chce się wierzyć, by Young zrezygnował z opublikowania czegoś z jednego z dobrze udokumentowanych okresów – trasy promującej jego powrót do wielkiej formy, czyli album “Freedom”. Grunge’owy rok 1991 może być pominięty, jest już bowiem reprezentujący go “Weld”. Być może Neil skorzysta z numeracji 11.5, tak jak miało to miejsce przy “Live at the Cellar Door”, który pojawił się jako “Performance Series 02.5”. Cokolwiek to będzie, muzyki od Younga nigdy za mało!

CD 1:
1. “Welcome to the Big Room” (Mt. View Theater, Mt. View, CA – 11/7/87)
2. “Don’t Take Your Love Away From Me” (The Fillmore, San Francisco, CA – 11/12/87)
3. “This Note’s for You” (The Palace, Hollywood, CA – 4/13/88)
4. “Ten Men Workin'” (The World, NY, NY – 4/18/88)
5. “Life in the City” (The World, NY, NY – 4/18/88)
6. “Hello Lonely Woman” (The World, NY, NY – 4/18/88)
7. “Soul of a Woman” (The World, NY, NY – 4/18/88)
8. “Married Man” (The World, NY, NY – 4/21/88)
9. “Bad News Comes to Town” (Agora Ballroom, Cleveland, OH – 4/23/88)
10. “Ain’t It the Truth” (Agora Ballroom, Cleveland, OH – 4/23/88)
11. “One Thing” (Agora Ballroom, Cleveland, OH – 4/23/88)
12. “Twilight” (Agora Ballroom, Cleveland, OH – 4/23/88)

CD 2
1. “I’m Goin'” (CNE, Toronto, Canada – 8/18/88)
2. “Ordinary People” (Lake Compounce, Bristol, CT – 8/23/88)
3. “Crime in the City” (Jones Beach, Wantagh, NY – 8/27/88)
4. “Crime of the Heart” (Pier 84, NY, NY – 8/30/88)
5. “Welcome Rap” (Pier 84, NY, NY – 8/30/88)
6. “Doghouse” (Pier 84, NY, NY – 8/30/88)
7. “Fool for Your Love” (Pier 84, NY, NY – 8/30/88)
8. “Encore Rap” (Pier 84, NY, NY – 8/30/88)
9. “On the Way Home” (Poplar Creek Music Theatre, Hoffman Estates, IL – 8/16/88)
10. “Sunny Inside” (Pier 84, NY, NY – 8/30/88)
11. “Tonight’s the Night” (Pier 84, NY, NY – 8/30/88)

bluenotecafe

Wyro(c)k

78%
78%
2 Minutes to Midnight

0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway to Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master of Puppets

  • Pierwsze wrażenie
    7
  • Wokal
    8
  • Instrumentarium
    9
  • Brzmienie
    8
  • Repeat mode
    7
  • Oceny czytelników (3 głosów)
    6.9
Udostępnij to

O autorze

Michał Dudek

Gdy w wieku 11 lat poznał "Nevermind" Nirvany, nic nigdy nie było już takie samo. Od tamtej pory pozostaje niezmiennie wierny swojej jedynej prawdziwej miłości - muzyce rockowej. Od 16 lat jeździ na koncerty, kolekcjonuje płyty, potrafi wymienić chronologicznie wszystkich członków The Fall. Zapatrzony w największych, ich wzorem pragnie rozsiewać... dobrą rockową nowinę!