Ozzy Osbourne: Posłuchaj urodzinowej playlisty!

0

Dziś 67. urodziny Księcia Ciemności Ozzy’ego Osbourne’a! Z tej okazji mamy dla Was specjalnie przygotowaną playlistę z dość nieoczywistymi kawałkami – staraliśmy się wybrać te mniej popularne, choć wciąż smakowite kąski.

ozzyyoung

John Michael Osbourne urodził się 3 grudnia 1948 r. w Birmingham. Zawsze był niesfornym i szalonym młodzieńcem – wcześnie zakończył edukację z powodu problemów z dysleksją i wyśmiewania przez szkolnych kolegów. Następnie parał się różnymi profesjami pracując w rzeźni, fabryce klaksonów, a nawet zaliczył epizod włamywacza. Niestety, używając rękawiczek bez palców szybko został złapany i rozpoczął swój częsty kontakt ze stróżami prawa. Jednym z impulsów Ozzy’ego do osiągnięcia czegoś więcej, niż pozostanie szarym, pracującym człowiekiem było wyznanie starszego kolegi z pracy, który oznajmił, że już niedługo, po 35 latach pracy i przejściu na emeryturę dostanie swój złoty zegarek. Zgodnie ze słowami samego bohatera rzucił on na ziemię narzędzia i powiedział, że to jego ostatni dzień w pracy. Dotrzymał słowa.

ozzystudio

W 1968 r. Tony Iommi, Geezer Butler i Bill Ward natknęli się na ogłoszenie, w którym wokalista “Ozzy Zig” szukał zespołu. Początkowo nie wierzyli, że to może być ten sam szkolny “głupek” Ozzy, lecz po zapukaniu do drzwi sprawdziły się ich obawy. Mimo wzajemnej niechęci, czwórka szybko znalazła wspólny język i rozpoczęła drogę na szczyt formując zespół Earth. Po obejrzeniu w kinie horroru wpadli na pomysł grania muzyki, której ludzie będą mogli się bać. Ten szalony pomysł zaowocował albumem, który zdefiniował heavy metal, nazwany po prostu “Black Sabbath”. Kolejne 5 albumów wydanych w ciągu 5 lat również weszło do kanonu ciężkiego grania. Szalone życie w zawrotnym tempie wsparte tonami rozmaitych, bardziej lub mniej legalnych substancji w końcu jednak odcisnęło swoje piętno. Ostatnie 2 płyty – “Technical Ecstasy” i przekornie nazwana “Never Say Die!” – nie były już tak porywające i boleśnie ukazywały dezintegrację grupy. W 1979 r. wokalista opuścił zespół po przekazaniu mu decyzji pozostałych członków przez Billa Warda.

ozzyneversaydie

Załamany Ozzy kolejne parę miesięcy spędził głównie zamknięty w pokoju hotelowym otoczony pudełkami po pizzy i piwie. Pomocną dłoń wyciągnęła do niego Sharon Osbourne, córka dawnego menedżera Sabbath – Dona Ardena. Jej pomysł stworzenia nowego zespołu pozwolił Osbourne’owi znów entuzjastycznie spojrzeć w przyszłość. Po skompletowaniu składu, w którym znalazł się młody, genialny gitarzysta Randy Rhoads, kwartet przystąpił do pracy nad debiutanckim albumem. Albumem, który znów okazał się wielkim sukcesem. “Blizzard of Ozz” był triumfalnym powrotem Ozzy’ego na scenę i otworzył przed nim drzwi do wielkiej kariery w latach 80-tych, podczas gdy jego starzy kumple borykali się z coraz mniejszym zainteresowaniem. Po kolejnym, równie udanym krążku “Diary of a Madman” nastąpiło jednak kolejne wielkie załamanie – w katastrofie lotniczej zginął Randy Rhoads. Ozz znów pogrążył się alkoholu i narkotykach i pomimo doskonałego i niedocenianego następcy Rhoadsa, Jake’a E. Lee, z którym powstały bardzo dobre płyty, dalsza część dekady minęła również na wielkich skandalach, takich jak obsikanie pomnika Alamo, czy próba zabójstwa własnej żony.

ozzy-osbourne-in-yellow

Odmienionego Osbourne’a świat zobaczył na początku lat 90-tych. Wciąż mający problemy z alkoholem, jednak wysportowany, pozbył się swojej trwałej blond oraz cekinowych szlafroków i powrócił z kolejnym dziełem, który okazał się bestsellerem. Era “No More Tears” z kolejnym wielce utalentowanym gitarzystą Zakkiem Wylde jest uznawana za jedną z najbardziej znaczących w dorobku muzyka. Na tym etapie Ozzy planował zakończenie kariery trasą “No More Tours”, lecz jego emerytura trwała krótko. “Ozzmosis” z 1995 r. był pretekstem do powrotu na scenę i przy okazji zorganizowaniu własnego festiwalu, Ozzfest, który także osiągnął wielki sukces. Przełom wieków minął na reaktywacji Black Sabbath, która nie pozostawiła po sobie nowego materiału oprócz dwóch piosenek, które znalazły się na koncertowej “Reunion” – “Psycho Man” i “Selling My Soul”.

ozzy_osbourne_1991_09_17

Rozczarowany Ozzy wrócił do kariery solowej wydając kolejną uznaną płytę “Down to Earh”, co zbiegło się w czasie z kręceniem reality show “The Osbournes”. Pomimo, że produkcja podzieliła fanów, okazała się niesamowitym sukcesem i wraz z jednym z największych przebojów w jego karierze – “Dreamer” – zapewniła mu kolejny renesans popularności i trwałe miejsce w popkulturze. Kolejny premierowy materiał, nie licząc raczej wymuszonej płyty “Under Cover” z cudzymi piosenkami, ukazał się dopiero 6 lat później między innymi przez kolejne próby reaktywacji macierzystej kapeli. Udało się to dopiero za trzecim razem – po zakończeniu światowej trasy koncertowej promującej ostatni solowy album “Scream”, w ramach której Ozzy odwiedził także Polskę – Black Sabbath wreszcie nagrali pierwszy od 35 lat premierowy album. “13-stka” podbiła światowe listy i była potwierdzeniem tego, kto stworzył gatunek “heavy metal”. Polscy fani po raz kolejny mieli okazję zobaczyć wokalistę na scenie, tym razem przy wsparciu starych kolegów i było to zdecydowanie jedno z największych koncertowych wydarzeń ostatnich lat.

Ozzy Osbourne Portraits

Obecnie Black Sabbath przygotowują się do pożegnalnej trasy koncertowej. Plany nagrania nowego albumu niestety spełzły na niczym, a okazało się, że największym przeciwnikiem jego powstania był Geezer Butler. Tony Iommi w ostatnich wywiadach twierdził, że ma przygotowaną “górę riffów”, lecz prawdopodobnie nie zostaną one nigdy wykorzystane, a przynajmniej nie przy współpracy z najsłynniejszym wokalistą. Ozzy po trasie zamykającej etap pod nazwą “Black Sabbath” nie zamierza zwalniać tempa i zapowiada skupienie się na karierze solowej. Według informacji planuje on stworzyć “album, jaki zawsze chciał nagrać”. Brzmi to trochę enigmatycznie, jednak fani mogą być spokojni, o ile oczywiście dopisze zdrowie, czego z okazji urodzin serdecznie mu życzymy. Do zobaczenia na koncercie Black Sabbath 2 lipca w krakowskiej Tauron Arenie.

OzzyOsbourne-620x400

Przygotowaną dla Was playlistę zaczynamy utworem z ostatniej płyty Black Sabbath “Junior’s Eyes” i kończymy “Pariah” z ostatniego dokonania legendarnej grupy i jednocześnie ostatnim materiale, w którym Ozzy użyczył głosu. Pomiędzy znalazł się wybór mniej znanych, choć wciąż genialnych utworów z jego solowych płyt oraz parę kolaboracji – z Litą Ford w przeboju “Close My Eyes Forever”, z Motorhead w “I Ain’t No Nice Guy” oraz “Crucify the Dead” z solowej płyty Slasha. Zapraszamy do słuchania!

Udostępnij to

O autorze

Michał Dudek

Gdy w wieku 11 lat poznał "Nevermind" Nirvany, nic nigdy nie było już takie samo. Od tamtej pory pozostaje niezmiennie wierny swojej jedynej prawdziwej miłości - muzyce rockowej. Od 16 lat jeździ na koncerty, kolekcjonuje płyty, potrafi wymienić chronologicznie wszystkich członków The Fall. Zapatrzony w największych, ich wzorem pragnie rozsiewać... dobrą rockową nowinę!