Sprawa byłego perkusisty AC/DC i jego problemów z prawem ciągnie się dalej. Kilka dni temu zapadł wyrok w sprawie Rudd kontra Nowa Zelandia, a dzisiaj dowiadujemy się, że sprawa sądowa spowodowała spore straty w portfelu Rudda.
Według New Herald adwokat osamotnionego perkusisty AC/DC Phila Rudda powiedział w nowozelandzkim sądzie, że zarzuty grożenia śmiercią, posiadania marihuany i metaamfetaminy, które prokuratura postawiła jego klientowi mogły spowodować utratę przez niego dziesiątek milionów dolarów. Pieniądze te perkusista miałby zarobić w związku z trwającą trasą AC/DC, której byłby częścią, gdyby nie miała miejsca odbywająca się sprawa sądowa. Prokurator poddał w wątpliwość taką interpretację, gdyż jego zdaniem nic nie wskazuje na to, że Rudd był dalej członkiem zespołu.
Adwokat Rudda uważa, że pomimo niepewności statusu jego klienta jako członka zespołu, drzwi przed nim nie były zamknięte. Z taką opinią nie zgadza się prokurator, który oznajmia, że Phil Rudd nie był członkiem zespołu nawet przed jego aresztowanie w listopadzie 2014 roku.
Sprawa Phila Rudda zapewne często jeszcze będzie powracała i możemy spodziewać się nowej jej odsłony w związku z rozpatrzeniem przez sąd apelacji złożonej od wyroku.
