EMP Rock Invasion przeprowadziło wywiad z Nergalem, gitarzystą i wokalistą polskiego Behemotha. Muzyk mówił o chwytliwości muzyki swojego zespołu i po raz kolejny skrytykował dzisiejsze ekstremalnie metalowe kapele. Najciekawsze wypowiedzi Darskiego tłumaczymy poniżej.
O skłonności Behemotha do pisania muzyki, która pomimo ekstremalnej natury, ma w sobie wiele chwytliwych fragmentów:
Lubię chwytliwe melodie. Wszyscy dorastaliśmy na rock and rollu – lubię rock’n’rollowe struktury utworów.
Jestem oficjalnym antyfanem dzisiejszych zespołów z nurtów ekstremalnych, które są częścią tego wyścigu szczurów, próbują zagrać tak wiele nut, ile tylko są w stanie, wsadzić do 3-minutowego kawałka jak najwięcej arpeggiów – to mija się z celem. Nie ma w takiej muzyce rockowego ducha.
Co oznacza dla Nergala „rockowy duch”?
Jaja. Jaja w riffach, w pisaniu kawałków i ogólnie, całym podejściu. Nie sądzę, żeby dało się to zdefiniować. Albo się to ma, albo nie, ale jestem pewien, że ,,The Satanist” (najnowszy krążek Behemotha – przyp. red.) ma dużo jaj.

