Metallica dla “So What!”: “Najlepsze utwory dopiero nadchodzą”

0

4 dni temu na oficjalnej stronie Metalliki pojawił się wywiad z zespołem dla “So What!”. Rozmowę o pracy nad nowym krążkiem, pisaniu utworów i solówek poprowadził Steffan Chirazi, a my przetłumaczyliśmy całość specjalnie dla Was. Poniżej możecie przeczytać także o porównaniu “Hardwired…” do “Death Magnetic” oraz interpretacje tekstu dwóch utworów. Jesteście podekscytowani? Bo James Hetfield tak:

Jestem podekscytowany tworzeniem! Kiedy niczego nie tworzę, czuję się bezwartościowy. A kiedy tworzę, czuję się dobrze.

Rob Trujillo o “Hadrwired… To Self-Destruct”:

Jak dla mnie, jest to album, którego nie da się poskromić. Może nie jest super dynamiczny tak jak „Death Magnetic”, gdzie wiele utworów było dynamicznych. Niekoniecznie czuję, że tym razem powinno być tak samo. Myślę, że krążek powinien być taki, jakimi jesteśmy teraz i czego doświadczyliśmy w pozytywnym sensie. I będzie dużo więcej podróżowania!

Kirk Hammett o swoim udziale w procesie tworzenia płyty:

Myślę, że od początku naszym założeniem było stworzenie albumu podobnego do „Kill’Em All” pod względem naszego podejścia. A był to album tworzony głównie przez Jamesa i Larsa, z małą pomocą Mustaine’a. Założeniem więc było, by ci dwaj rozdzielili proces tworzenia pomiędzy siebie, tak jak miało to miejsce na „Kill’Em All”. A ja nie mam nic przeciwko temu.

kkk

James Hetfield:

Można powiedzieć, że najlepsze utwory dopiero nadchodzą, nieważnie gdzie materiał się pojawi. Nie próbujemy być „ekskluzywni”, oto, co najlepsze dla zespołu. To są najlepsze riffy jakie mamy. To są najlepsze części, które poskładamy w całość. To, co zwykle irytuje odbiorców to to, że utwory są zbyt długie. Chcę grać więcej utworów na żywo, a nie chcę, żeby set się wydłużał. Zróbmy więc krótsze utwory i będziemy mogli grać ich więcej.

Lars Ulrich:

Największa różnica pomiędzy tekstami na tym albumie a tekstami na poprzednim jest taka, że tym razem mogliśmy być bardziej samodzielni. Rick przychodził co kilka tygodni i zachęcał nas byśmy byli bardziej szaleni. Używał słowa „absurdalnie”. Pamiętam, że siedział często i mówił: zróbcie to bardziej absurdalnie. To było to słowo. Nigdy nie kojarzyłem słowa „absurd” z muzyką, i pamiętam go, jak siedzi na kanapie i powtarza „ zróbcie to bardziej absurdalnie”. A my wtedy wywracaliśmy wszystko do góry nogami, kładliśmy mu to wszystko na głowie. Powiedziałbym, że tegoroczny album jest tego zupełną przeciwnością. Zrobiliśmy to mniej absurdalnie. Zaczęliśmy zacieśniać utwory, wycinać niepotrzebne partie, skraca. Powiem Ci, że właśnie wymyśliłem tą analogię do absurdu na “Death Magnetic” i jego braku na “Hardwired…To Self-Destruct”. Nikomu wcześniej tego nie mówiłem.

Greg Fidelman, producent:

Sposób, w jaki tych dwóch ze sobą pracuje jest unikalny. Przynajmniej dla mnie, a widziałem jak powstaje wiele albumów. Siedzę z nimi na podłodze podczas pracy, rearanżujemy utwór i ktoś mówi: „A może bilpaduhduh?” A ja na to: O czym ty mówisz? I słyszę: „On wie o czym mówię”. A potem zaczynają grać tę część. To zdarza się często. Mają język, który jest unikalny.

Rob Trujillo:

Gramy razem, razem jammujemy, a partie, które piszę jako gitarzysta basowy ciągle są kreatywną podróżą. Nie jest tak, że „to jest utwór Roba Trujillo i kogoś tam” Jestem tutaj by wspierać Metallikę w każdy możliwy sposób. Dla zespołu mogę zrobić cokolwiek, nieważne czy jest to wsparcie poprzez pisanie riffów, przejść, czy po prostu granie zajebistego basu.

aa

Kirk Hammett:

Pomyślałem, że będzie dobrze, jeżeli nie będę pracował nad solówkami zbyt wcześnie. Jest to duże wyzwanie, ponieważ lubię być dobrze przygotowanym jeżeli chodzi o wszystko co związane z muzyką i z moim graniem. (…) W przeszłości, dużo z tego, co znalazło się na albumach to było to, co zagrałem w pierwszym podejściu. Moja podświadomość ma wyczucie tego, co jest najbardziej odpowiednie, więc pozwalam płynąć muzyce, kreatywności, uczuciom. Moja podświadomość dyktuje co trzeba zrobić dla muzyki. Wkładam 100% tego w moje podejście do tworzenia tych solówek.

Rob:

Świetne w Metallice jest to, że nieważne czy to członkowie zespołu, czy nasz producent, technicy, ktokolwiek… wszyscy ciężko pracują!. Ludzie którzy tego nie robią i nie dają z siebie wszystkiego, nie przetrwają w środowisku Metalliki. Jest w tym dużo dumy.

James spokojnie o wątpliwościach co do przyjęcia albumu:

Naprawdę gówno mnie to obchodzi. Serio. Przyzwyczaiłem się do idiotyzmu w Internecie i nieustannej wolności wypowiedzi. W pewnym momencie przestajesz się tym przejmować, bo to nie ma sensu. Po prostu rób to, co kochasz. Jak możesz zrobić to źle? Zawsze sprowadza się to do pytania: „Dlaczego to robimy? Ponieważ to kochamy i chcemy stworzyć muzykę, której chcielibyśmy słuchać”. Po prostu. Więc jeśli lubisz tą muzykę, posłuchaj jej z nami.

James o znaczeniu słów w “Hardwired” i “Moth into Flame”:

„Hardwired” jest bardzo prosty, nie jest to Szekspir, wiem to. Ale jezu, czy ludzie naprawdę postępują właściwie? Wiesz. W historii czasu jesteśmy tylko małym punktem. Czy kiedyś nas zabraknie? Czy stopniowo zastąpimy samych siebie elektroniką? Czy tym właśnie się stajemy? Czy dojdzie do samodestrukcji przez nasze ego i to, co czyni nas ludźmi? Cały ten wers „hardwired.. to self-destruct” pochodzi od mojego przyjaciela, który wypowiedział je kiedyś jako osoba walcząca z uzależnieniem. Czy tak to będzie wyglądało? Czy naszym jedynym przeznaczeniem jest śmierć? Wcześniej niż przypuszczamy. Wrak. Zniszczone życia. Czy jesteśmy zaprogramowani na samodestrukcję? (ang. hardwired to self-destruct – przyp. tłum.) Wpadło mi to po prostu w ucho.

Moth into flame” jest dosyć dosłowne. W dzisiejszych czasach każdy ma obsesję na punkcie bycia slawnym. Popularnym. Nieważne czy chodzi o twoje konto na Facebooku czy chodzenie po ulicy i obserwowanie ludzi robiących sobie selfie jak idą po ulicy.

Rob o tym, czego można się spodziewać:

Jest tu old-schoolowa energia, trochę energii Black Albumu, wszystko to się dzieje i na scenie wyrzucasz z siebie te wszystkie pomysły, a wtedy one rosną. Kiedy coś przedstawiamy, nie mówię, że od razu na scenie przed tłumem, ale nawet tutaj w HQ, jesteśmy w to zaangażowani. Mamy ten rytm, którego potrzebujemy. Myślę, że ten album, pomimo że jest ciężki i wykrzyczany prosto w twarz, ma w sobie ten rytm, a to sprawia, że jestem szczęśliwy.

Lars:

Ten album nadal jest dla mnie świeży, ale muszę przyznać, że za każdym razem kiedy go słyszę, jest tam coś intensywnego, co ciągle uderza w twarz. Ma w sobie nieustępliwość. Idzie naprzód i naprzód..

Na stronie Metallica.com sukcesywnie pojawiają się wywiady zapowiedziane przez “So What!”, a mianowicie:

Hardwired…To Self-Destruct: The So What! Interviews

Greg Fidelman, Producer

Sara Lyn Killion, Assistant Engineer

Lars Ulrich, Drums – Coming Soon

Robert Trujillo, Bass – Coming Soon

Kirk Hammett, Guitar – Coming Soon

James Hetfield, Guitar, Vocals – Coming Soon

Herring & Herring, Photography – Coming Soon

Turner Duckworth, Packaging Design – Coming Soon

Udostępnij to

O autorze

Aleksandra