Krótka wypowiedź o nowym materiale Metalliki z dłuższego wywiadu dla SFWeekly. Resztę dot. Metalliki i Wielkiej Czwórki pomijamy, bo jest miejscami niemal słowo w słowo z poprzedniego wywiadu. Dość powiedzieć, że Kerry, podobnie jak Dave i reszta, też chętnie wyruszyłby w trasę Big 4 po Ameryce. A teraz do sedna..

– Jakaś mięta do nowego albumu Metalliki „Death Magnetic”, gdy już go przesłuchałeś i słyszałeś przynajmniej trochę z niego na żywo podczas europejskiej trasy?
„Tak, lekka. Wiesz, w erze iPodów nie wiem już nawet jak się nazywają kawałki. Chyba, że jest to któryś z moich ulubionych utworów, na który reaguję „Fuck yeah! Kocham ten kawałek!” Więc nawet jeśli wiem, że grali coś na żywo z nowego albumu, nie potrafię ci powiedzieć, jak się to nazywało. Ale skoro oni umieszczają to w secie, to w to wierzą. I cieszę się, że Metallica wierzy w to, co robi, rozumiesz co mam na myśli? Bo to znaczy, że czują potrzebę metalu i miejmy nadzieję będą podążali tą drogą, i zrobią mi ładne, małe „Damage, Inc. II” na następnej płycie.”