Metallica zakończyła wczorajszym koncertem europejską część trasy WorldWired Tour. Teraz przed zespołem kolejne wielkie wyzwanie – koncert z orkiestrą symfoniczną 6 września 2019 roku. Występ odbędzie się 20 lat po pierwszych koncertach S&M w 1999 roku. Rejestracja występów z 6 i 8 września będzie zaprezentowana w kinach na całym świecie, w tym w Polsce, jednorazowo 9 października.
SF Chronicles przeprowadziło wywiad z Larsem Ulrichem na temat nadchodzącego wydarzenia. Na pytanie czy będzie to regularny koncert Metalliki odpowiedział:
Pytasz czemu nie pójdziemy na łatwiznę? Dwa słowa: „San Francisco”. Po prostu. Kiedy jesteśmy w domu, musimy zrobić coś więcej. W tej kolaboracji jest kreatywny element, który naprawdę doceniamy i jesteśmy za niego wdzięczni. To wszystko rosło przez ostatnie miesiące. Było wiele maili i telefonów i muzycznych przygotowań. Także tak, w tym wypadku nie idziemy na łatwiznę.
Następne pytanie dotyczyło setlisty – czy zespół będzie trzymał się piosenek zagranych 20 lat temu i S&M2 będzie tylko hołdem dla pierwszego koncertu?
Myślę, że część mnie chce powiedzieć „Poczekamy i zobaczymy”. Ale każdy, kto zna Metallikę wie, że coś pomieszamy. Nie chcę wchodzić w zbyt wiele szczegółów co zrobimy. Nie mamy w dzisiejszych czasach zbyt wiele okazji na niespodzianki, ale ludzie, którzy znają Metallikę wiedzą, że po 20 latach nie możemy się oprzeć i trochę namieszać dodając parę zwrotów akcji.
