Każdy fan Metalliki dobrze zna historię klasycznego już albumu „…And Justice For All” – do teraz krążek jest krytykowany za brak gitary basowej Jasona Newsteda, który zastąpił tragicznie zmarłego Cliffa Burtona i dla którego wspominana płyta była pierwszą w szeregach metalowej legendy.
Niemal niesłyszalna gra Newsteda utrudniła życie nie tylko fanom, ale też obecnemu basiście zespołu, Roberta Trujillo, który po dołączeniu do zespołu musiał nauczyć się utworów z „…And Justice For All”. Muzyk opowiadał w rozmowie z Rolling Stone Australia:
„Justice” to wielkie wyzwanie, bo jest również złożona pod względem aranżacji. Jako basista mogę powiedzieć, że to coś w rodzaju otwartego terenu – możesz podążać za riffem, jednak wtedy pojawia się moment, w którym słuchasz materiału na żywo i patrzysz, co robił Jason. „Frayed Ends Of Sanity” jest utworem, który bardzo chciałem zagrać z zespołem. Od lat powtarzałem i powtarzałem: „Zagrajmy ten utwór!” Powiem Wam jednak coś – zacząłem pracować nad tym numerem niemal od momentu, w którym dołączyłem do Metalliki. Wiedziałem, że pewnego dnia go zagramy, wiedziałem, że jeśli nie odrobię swojego zadania przed czasem, to będę miał problemy z nauczeniem się tego kawałka w tydzień. Analizowałem więc ten utwór przez wiele lat i zagraliśmy go w końcu zeszłego lata, 5 razy, co było dla mnie spełnieniem marzeń (Robert zapomniał o wykonaniu „Frayed Ends Of Sanity” z maja 2014 roku w Helsinkach – przyp. red.).
Trujillo kontynuuje:
Przy okazji, książka z tabulaturami również okazała się bardzo pomocna, gdy dołączyłem do kapeli. Nie dostałem wtedy taśm-matek. Teraz mamy inne czasy. W dzisiejszych dniach możesz wyszukać w internecie taśmy-matki niemal każdego zespołu, jednak wtedy nie było takiej możliwości. Kirk też czasami używa książki z tabulaturami, mówiąc: „Daj mi te tabulatury, bo muszę się ponownie nauczyć swojego solo z „Dyer’s Eve”!
Steve Thompson, człowiek odpowiedzialny za miks „…And Justice For All”, w zeszłym roku wspominał jego nagrywanie. Thompson nie krył w trakcie rozmowy swojej złości do Larsa Ulricha i jak stwierdził, sam perkusista nakazał mu całkowite wyciszenie partii Jasona Newsteda.
