Mark Tornillo (Accept) o pracy nad ,,Blind Rage”, nadchodzącej płycie zespołu z Niemiec

0

Owais “Vitek” Nabi z portalu Metal Wani przeprowadził niedawno wywiad z wokalistą Accept, Markiem Tornillo, pytając go o kilka rzeczy zw. z nadchodzącym albumem zespołu. Garść najciekawszych wypowiedzi tłumaczymy poniżej.

Mark wypowiedział się na temat procesu pisania utworów w Accept:

Jest kilka różnych sposobów w jakich robimy te rzeczy. Jeśli chodzi o teksty, czasami wychodzę po prostu z pomysłem, zapisuję go, po czym wysyłam Peterowi (Baltesowi, basiście – przyp. red.) i Wolfowi (Hoffmannowi, gitarzyście – przyp. red.) listę pomysłów, nazwy utworów. Jeśli coś poruszy czyjąś fantazję, ta osoba zabiera się za którąś pozycję z listy i zaczyna nad nią pracować. Czasami bywa tak, że to oni napiszą piosenką i dodadzą do niej swój własny tytuł, po czym wysyłają to do mnie, abym zobaczyć, co o tym myślę. Na ogół, w zależności od tego, gdzie zmierza atmosfera utworu i jak wygląda tytuł roboczy, sprawdzam, czy to do siebie pasuje, a następnie próbuję zebrać coś na ten temat. Z drugiej strony, czasami Gaby (żona Hoffmanna i wieloletnie menadżerka zespołu – przyp. red.) ma jakiś pomysł. Wciąż jest aktywna pod tym względem. Ale raczej przekazuje to potem mi. Czasami ma ona pomysł na utwór, chłopaki napiszą do tego muzykę i oddają to do mojej dyspozycji, Gaby mówi mi o przesłaniu kawałka, a ja piszę do niego tekst.

Muzyk został również zapytany o atmosferę podczas tworzenia nadchodzącego albumu i porównanie jej do pracy przy dwóch poprzednich płytach.

Atmosfera jest dobra. Według mnie, jesteśmy teraz bardziej wyluzowani. ,,Blood Of The Nations” (album Accept z 2010 roku, pierwszy z Tornillo za mikrofonem) był… Naprawdę nie wiedzieliśmy, dokąd w tamtym czasie zmierzaliśmy. Nie posiadaliśmy nawet prawdziwej umowy, gdy pisaliśmy ten album. Nie mieliśmy pojęcia, co się wydarzy i gdzie to wszystko zajdzie, mieliśmy jednocześnie dużo czasu na tworzenie materiału. I wtedy nadeszła odpowiedź, podnieśliśmy poprzeczkę bardzo wysoko przy tym krążku. Potem zabraliśmy się za ,,Stalingrad” (trzynasty album grupy, wydany w 2012 roku – przyp. red.), nie mieliśmy już takiego luksusu, jeśli chodzi o czas. Dali nam ostateczny termin, w którym chcieli mieć gotowy album, to było trochę bardziej nerwowe. Przy tym albumie presja była o wiele większa, niż przy wcześniejszej płycie. Dodatkowo, mieliśmy wydane ,,Blood Of The Nations”, chcieliśmy więc przebić go tak bardzo, jak było to możliwe, albo przynajmniej stworzyć album tak dobry jak tamten. Podczas nagrywania aktualnego krążka mieliśmy trochę więcej czasu. W zeszłym roku graliśmy wyłącznie na festiwalach, co było dobre, dało nam czas to pisania materiału w trasie. Gdy skończyliśmy koncertować, mieliśmy dobre trzy albo cztery miesiące, aby wszystko ukończyć, co jest niezłą kupą czasu.

Tornillo zdradził też, czego fani mogą spodziewać się na ,,Blind Rage”:

Możesz spodziewać się tego samego, ale jednocześnie możesz liczyć na trochę więcej różnorodności. Widzę to pod tym względem, że niektóre kawałki brzmią bardziej klasycznie niż rzeczy, które do tej pory zrobiliśmy. Znaczy się, są utwory, w których słysząc otwierający riff, myślę: “Wow! To mogło znaleźć się na ,,Balls To The Walls”.” Otrzymasz więc kilka różnorodności. Nie szukaliśmy jednak w tym przypadku konkretnego kierunku. Piszemy, aby zadowolić siebie i fanów. Nie dokonujemy zmian w trakcie trwania czegoś. Mam na myśli to, że jeśli coś działa u nas dobrze, będziemy się tego trzymać. Na pewno nie zamierzamy zmieniać kierunku, ale jednocześnie nie boimy się lekko wybić. Nie obawiamy się też cofnąć i być takim zespołem, jakim byliśmy w latach ’80, co jest tym, do czego naprawdę dążyliśmy.

Całe nagranie z wywiadu możecie obejrzeć poniżej. Przypominamy również o okładce najnowszego albumu Accept, ,,Blind Rage”, o której pisaliśmy kilka dni temu.

Mark Tornillo (Accept) o pracy nad ,,Blind Rage", nadchodzącej płycie zespołu z Niemiec

Udostępnij to

O autorze

Rafał Stempień

Headbang motherfucker.