W wywiadzie dla kolejnej edycji programu Rockzone Legends Lloyd Grant, gitarzysta odpowiedzialny za pierwotną wersję solówki w 'Hit the Lights’ przyznał, że wystąpienie z Metallicą „było jednym z najwspanialszych doświadczeń” w jego życiu. Mowa oczywiście o koncercie z okazji 30-lecia zespołu, który miał miejsce 9 i 10 grudnia 2011 roku w San Francisco. Artysta powiedział również jak jego solówka znalazła się na pierwszym wydawnictwie 'Hit the Lights’ w ramach składanki „Metal Massacre” oraz jak jammował z grającym wtedy na basie Jamesem Hetfieldem.
Lloyd Grant o wystąpieniu z Metallicą podczas obchodów 30-lecia zespołu:
To było jedno z najwspanialszych doświadczeń w moim życiu. Gdy tam się zjawiłem byłem otoczony takimi gwiazdami rocka jak Ozzy Osbourne, Geezer Butler. Każda obecna tam osoba była powszechnie znaną postacią w świecie rocka i wszyscy mieli zagrać na jednej scenie na której i ja grałem co było niesamowitym doświadczeniem. Wszyscy uczestniczyli w próbie która zaczęła się od samego rana i skończyła się tuż przed rozpoczęciem gali, więc ci ludzie naprawdę ciężko pracowali. Tak wiele w nich było energii. I nie dość, że odwalili kawał dobrej roboty, to na dodatek byli strasznie gościnni. I mówiąc szczerze to było ogromne przeżycie. Naprawdę wspaniałe doświadczenie.
O tym jak stał się gitarzystą solowym w 'Hit the Lights’ z składanki „Metal Massacre”:
Jest wiele odmiennych historii na ten temat. Moja wersja jest taka, że wraz z Larsem jammowaliśmy w kalifornijskim Orange County i poszukiwaliśmy ludzi z którymi można by pojammować. Poznaliśmy się przez miejscową gazetę Recycler. I tak to się wszystko zaczęło.
Graliśmy już razem sporo czasu, gdy pewnego dnia przyszedł do mnie i zaczął mnie namawiać na jam z jakimś zespołem, ale wtedy byłem bardzo zajęty innymi rzeczami.W końcu poszedłem i zagrałem z nimi – ja, on i James Hetfield, tylko nasza trójka. James grał na basie, ja na wiośle a Lars na bębnach. Robiliśmy próby do 'Hit the Lights’. Ale nim zaczęliśmy to wspólnie grać to Lars oczywiście pokazał mi ten kawałek. Pamiętam, że oglądaliśmy wtedy mecz piłki nożnej, gdy zaczął: „Hej, spotkałem niedawno takiego kolesia i bla bla bla… to właśnie ta osoba której szukaliśmy do jammowania.” I wtedy Lars zagrał mi ten utwór i spodobał mi się. I w ten właśnie sposób po praz pierwszy przedstawiono mi 'Hit the Lights’.
Później wpadałem do nich i parę razy jammowaliśmy. Jakiś czas później Lars zadzwonił do mnie i powiedział, że ten kawałek znajdzie się na kompilacji „Metal Massacre” i przyniósł mi czterościeżkową taśmę z 'Hit the Lights’ i zapytał czy nie nagrałbym do tego solówek.
