Już za 3 tygodnie minie rok od śmierci jednej z największych ikon rocka Lemmy’ego Kilmistera, który zmarł po długiej chorobie 28 grudnia 2015. Do końca był jednak aktywny, a ostatni koncert zagrał 11 grudnia. Po jego śmierci Motorhead został oczywiście rozwiązany, a pozostali członkowie znaleźli nowe zajęcia – Mikkey Dee dołączył do Scorpions, a Phil Campbell założył nowy zespół ze swoimi synami, z którym niedawno zagrał w Polsce.
Gitarzysta w ostatnim wywiadzie dla rozgłośni radiowej Full Metal Jackie został zapytany do czego najciężej było mu się przyzwyczaić po śmierci długoletniego kompana:
Takich codziennych rzeczy. Odwiedzenia go w hotelowym pokoju albo spytanie „Hej Lemmy, czy wychodzisz do klubu dziś wieczorem?” Po prostu przebywania z nim. Zadzwonienia do niego, gdy jesteśmy na trasie i spytania jak się ma. Po prostu kolegi. Straciłem wspaniałego kumpla. Brakuje mi też grania z nim każdej nocy, krzyczenia na siebie nawzajem, że gramy za głośno. Jest tego dużo. Byłem z nim 32 lata. Spędziłem z nim więcej czasu niż z moją żoną i rodziną. Zrobiliśmy dobrą muzykę i mam wiele, wiele wspaniałych wspomnień. Nie zamieniłbym tego na nic innego. Jest ze mną każdego dnia. Chciałbym znów usłyszeć jak mówi, żebym się ściszył lub cokolwiek innego.
Campbell wypowiedział się również na temat swojej grupy Phil Campbell and the Bastard Sons, którą stworzył ze swoimi synami:
Zawsze graliśmy razem. Muszę teraz lepiej zachowywać się na trasie, być tym dobrym. Nie mogę już tak szaleć. Teraz to oni szaleją, a ja muszę patrzeć jak są pijani i tak dalej. To fajne, naprawdę fajne grać świetną muzykę na scenie. To błogosławieństwo, że wszystkie „bękarty” (Bastard Sons) to moje dzieci oprócz Neila Starra, który jest wokalistą. Z tego co wiem, nie jest moim potomkiem. Ale pozostali są. Mojej żonie nie spodobała się zmiana nazwy z All-Starr Band na The Bastard Sons. Nie odzywała się do mnie trzy dni. A to nie był mój pomysł, lecz moich dzieci. Żona nie była zadowolona z tej zmiany nazwy, ale myślę, że już się przyzwyczaiła.
Phil Campbell and the Bastard Sons wydali niedawno EPkę, z której pochodzi poniższy utwór „Spiders”:
