Choć Łódź nie jest moim rodzinnym miastem, to odkąd tu zamieszkałem nie miałem nawet przez moment problemu z zaadaptowaniem nowego otoczenia. Stało się tak dzięki ogromowi przeróżnych wydarzeń kulturalnych, z których warto wyróżnić opiewany modlitwami wiernych koncert Behemotha, efektowny Festiwal Światła, czy głośny Soundedit. Jednak nie tym chciałbym się z Wami podzielić. Powodem, dla którego składam te słowa w całość jest koncert Kultu, będący częścią corocznej Pomarańczowej Trasy.
Przyznam bez bicia, że na poprzedzający Kult Zacier przybyłem z niemałym opóźnieniem. Zdążyłem jednak nacieszyć uszy przebojową 'Dżdżownicą’, oraz prześmiewczymi utworami, takimi jak 'Zabrali mi jaja’ czy 'Podpaski’. Nie zabrakło także nowości – 'Skazany na garnek’ brzmi niemalże identycznie (a może i nawet lepiej?) jak na najnowszej płycie o tym samym tytule. Na koniec, dla kontrastu, genialny Mirosław Jędras i jego spółka zaprezentowali jeden z najstarszych numerów w ich trzydziestoletniej karierze. Mowa tu oczywiście o 'Odpadzie atomowym’.
Po krótkiej przerwie na scenie pojawił się Kult. Jedną z pierwszych piosenek zagranych tego wieczoru była kultowa 'Amnezja’. Słaby start, bo po zakończeniu Kazikowi zatkało się ucho. Żartuję oczywiście – wszyscy dobrze wiemy, że Kult nie gra kiepskich koncertów. ’Baranka’ śpiewał każdy w zasięgu wzroku, bez wyjątku. Następnie chwila odpoczynku dla gardła, w rytm jedynego obcojęzycznego utworu. 'Pasażer’ z wiekiem wokalisty nabrał płynniejszego wydźwięku, lecz słowiański akcent nadal wywołuje pokaźny uśmiech na twarzach słuchaczy. Przez kolejne parę minut Kazik po scenie chodził 'Prosto’, a 'Czarne słońca’ to ukłon w stronę łodzian, bowiem właśnie w tym mieście został zrealizowany teledysk do utworu. ’Gdy nie ma dzieci’ to już nieco przyjemniejszy i znacznie bardziej melodyjny kawałek chleba. Lekko brzuchaty, ubrany w białą koszulkę z karykaturą Heisenberga (tytułowa postać serialu Breaking Bad) frontman kultowego zespołu pomimo upływu lat zachował charakterystyczną formę wokalną. Zresztą nie tylko wokalną. W 'Religii wielkiego Babilonu’ Kazik dał niesamowity pokaz saksofonowego grania. Gołym okiem widać, że muzyk pała miłością do tego instrumentu – od tej chwili dęciak towarzyszył mu już niemal cały czas. Przyszedł w końcu czas na mój ulubiony utwór. 'Arahja’ jest przykładem wiecznie żywych przebojów – ilekroć byśmy go nie słuchali i tak nie nudzi. Znasz go na wylot, ale i tak zawsze chętnie nacieszysz nim uszy. Będąc przy evergreenach nie sposób pominąć także 'Hej czy nie wiecie’ i kontrowersyjnej 'Wódki’.
Kolejną, równie ważną częścią wydarzenia były listy z podziękowaniami i pozdrowieniami. Kazik odczytując życzenia z okazji rocznicy ślubu pary uczestników niespodziewanie przypomniał sobie o swojej żonie. W końcu w tym roku wypada trzydziesta rocznica zawarcia jego związku małżeńskiego z Anną Staszewską. Utwór 'Do Ani’ był zdecydowanie najbardziej romantycznym momentem na koncercie, a zarazem jednym z ostatnim utworów na setliście. Pozorne zejście muzyków ze sceny to zapowiedź bisów, które w tym przypadku na szczęście zgromadzonych przeciągały się w nieskończoność. Pierwszy z nich okazał się najlepszym utworem całego koncertu. Rodzime flagi przygotowane przez uczestników trzymane przez wokalistę, biało – czerwone światła reflektorów i dumnie odśpiewane „Mieszkam w Polsce”. W takich chwilach wszyscy stajemy się patriotami i mimo ciągłego narzekania na nasz biedny kraj zgodnie przyznajemy, że mamy doń ogromny szacunek. 'Po co wolność’, 'Krew Boga’ i podniosła 'Totalna stabilizacja’ zakończyły niedzielny koncert.
Kazik Staszewski to legenda polskiego rocka i jak się okazało coroczny udział w jego koncertach jest już niemalże rytuałem łodzian, bez względu na wiek. Długi, bo niespełna trzygodzinny koncert to nic innego jak przekrój twórczości Kultu, jeden wielki hołd dla Taty Kazika i kawał historii Polski, który daje powody do dumy. Nic więc dziwnego, że każdy kto zazna uroków Pomarańczowej Trasy przychodzi już na nią cyklicznie.
Fotorelacje możecie obejrzeć dzięki zdjęciom Karola Kraka.
![Kult: Relacja z koncertu w łódzkiej Wytwórni [26.10.2014]](https://deathmagnetic.pl/wp-content/uploads/2014/10/Kult_kazik_staszewski_wytwornia-730x486.jpg)
![Kult: Relacja z koncertu w łódzkiej Wytwórni [26.10.2014]](http://www.deathmagnetic.pl/wp-content/uploads/2014/10/Kult_kazik_staszewski_wytwornia-730x486.jpg)