Recenzja płyty Corruption – „Devil’s Share”

1

Od wydania ostatniej płyty Corruption upłynęło wiele wody w rzece, a Piotr „Anioł” Wącisz, założyciel i lider zespołu, z pewnością wypił w tym czasie hektolitry burbonu. Nagranie płyty “Devil`s Share” wiązało się ze znalezieniem nowych muzyków, gdyż szeregi zespołu opuściło aż 4 starych kompanów.Nie ukrywam, iż miałem wiele obaw wobec współpracy z 3 młodzianami – Danim, Rutkosiem oraz Vincentem. Na szczęście moje zmartwienia okazały się nieuzasadnione. Zachęcam do przeczytania recenzji albumu „Devil’s Share” oraz bezpośredniej konfrontacji z owocem pracy kwartetu.

Recenzja płyty Corruption – „Devil`s Share”

Zaznaczyłem we wstępie, iż w Corruption doszło do zmian radykalnych. Na szczęście, dzięki charyźmie Anioła, w zespole pozostały pewne charakterystyczne znaki. Wystarczy spojrzeć na okładkę stworzoną przez Macieja Kamudę i od razu wiemy, że mamy do czynienia z marką Corruption. Nie bez powodu określam zespół “marką”. Ekipa dowodzona przez Anioła na przestrzeni lat wypracowała charakterystyczny styl, a  „Devil`s Share” to jego kontynuacja. Obok grafiki, również teksty zachowują klimat poprzednich wydawnictw, krążąc wokół autorefleksji zakrapianej alkoholem, najlepiej w towarzystwie diabła.

Na płycie „Devil`s Share” zespół po raz kolejny prezentuje cover. Obok ‘Paranoid’ oraz ‘Perfect Strangers’ mają teraz w swojej kolekcji ‘Born To Be Zakk Wylde’ (połączenie ‘Born To Be Wild’ oraz ‘Holy Diver’). Wspominam o nim nieprzypadkowo, gdyż na nowym krążku muzyka Corruption naturalnie kojarzy się z Black Label Society. Po wysłuchaniu „Devil`s Share” nie dziwi zaproszenie zespołu na support Philipa H. Anselmo & The Illegals, choć adekwatniejsze byłoby otwarcie koncertu Down.

Obok kawałków szybkich i ciężkich, Corruption raczy nas również dobrym bluesem. Wystarczy spojrzeć w tracklistę – ‘Traveller Blues’ z gościnnym udziałem Sławka Wierzcholskiego z Nocnej Zmiany Bluesa mówi samo za siebie. Utwór ten bardzo dobrze oddaje klimat całej płyty – Corruption zabiera nas w podróż harleyem po amerykańskiej autostradzie, z licznymi przystankami na piwo i whiskey rzecz jasna. Miłym przerywnikiem jest również instrumentalny, akustyczny kawałek ‘Trespasstellers’.

Na tym etapie recenzji starsi fani zespołu powinni zostać odpowiednio zachęceni do siódmego wydawnictwa zespołu. Co natomiast z nowymi słuchaczami lub pragnącymi zmian oldboyami? Nowi muzycy Corruption to osobowości, które mają wiele do zaprezentowania czego “Devil`s Share” jest świetnym przykładem. W pierwszej kolejności istotna zmiana dokonała się na stołku perkusyjnym. Vincent gra bardziej “metalowo” niż jego poprzednik. Podwójna stopa jest w użyciu częściej i jest, mówiąc wprost, “gęściej”.Słychać to wyraźnie na tle poprzednich płyt, nawet ukochanej przeze mnie „Bourbon River Bank”. Porównując pracę gitar stwierdzić należy, iż poziom został utrzymany. Uważam to oczywiście za niemały komplement – Opath i Erol to przecież świetni gitarzyści. Dani i Rutkoś pokazują jednak, że mają swój styl i świetnie się uzupełniają. Spod ich palców wypłynie z pewnością jeszcze wiele dobrych riffów i solówek. Partie basowe oraz ich brzmienie, dzięki doświadczeniu Anioła, oczywiście zostały utrzymane na świetnym levelu, który dla miłośników czterech strun jest wzorem do naśladowania.

Na koniec pozostawiłem analizę wokali na nowej płycie. W tym miejscu po raz pierwszy gości w mojej głowie tęsknota za osobą z poprzedniego składu. Dani oraz Rutkoś zostali wystawieni na próbę i ze swojego zadania wywiązali się bardzo poprawnie. Jednak z Rufusem w mojej opinni niestety przegrywają. Charakterystyczny głos oraz osobowość frontmana będą trudne do przebicia. Nie mówię jednak, że na następnych płytach się to nie uda. Dorobek Corruption jest naprawdę bogaty, więc na nagranie konkurencji dla ‘Belzeboss’, ‘Lucy Fair’ czy ‘Hell Yeah’ potrzeba trochę czasu.

Muzyka Corruption zakorzeniona jest w stonerze, którego w Polsce są pionierami. Josh Homme i Nick Olivieri, twórcy jednego z kamieni milowych tego gatunku – płyty “Blues for the Red Sun”,  założyli, iż w zespole Queens Of The Stone Age muzyka będzie zmieniała się wraz ze zmianą muzyków. Pierwszy z wymienionych dba o to do dziś. Nie wiem czy Anioł również wyszedł z takiego założenia, czy po prostu w takiej sytuacji został postawiony. Faktem jednak jest, że muzyka Corruption cały czas się zmienia i ewoluuje. Słychać to wyraźnie na tle poprzedniej płyt, nie wspominając o debiucie. Dzięki temu „Devil`s Share” jest płytą prezentującą świeże podejście do grania połączone z wypracowanym już stylem.

Słuchając tego materiału próbowałem doszukać się wad i okazało się to zadaniem bardzo trudnym do zrealizowania. Moje obawy wobec nowego składu miały racjonalne wytłumaczenie, ale okazały się niesłuszne. Muzyka Corruption zabiera słuchacza w piękną podróż i silnie oddziałuje na emocje.Zespół jest świetnie zgrany, a wykonanie techniczne oraz praca w studiu zrealizowane zostały na 5+. Przemyślana i różnorodna płyta – od przebojowego singla ‘Hang`n`Over, przez mocny, metalowy ‘Inspire’, po melancholijny ‘Moment Of Truth’ to album kompletny. W mojej opinii jest on idealnym połączeniem rocka, metalu, stoneru oraz bluesa i country. Z drobnym żalem za brak Rufusa wystawiam zatem wysoką notę 8,5/10. Hell yeah!

Autor: Piotr Wasilewski

Ocena: 8,5/10

Tracklista:

1. Hang’n’Over
2. This is The Day
3. Story of Things That Should Not Be
4. Traveller Blues
5. Grime Whorehouse
6. Trespasstellers (acoustic)
7. Inspire
8. Regression
9. Born to be Zakk Wylde
10. Betty Pyro
11. Moment Of Truth

Udostępnij to

O autorze

Piotr Wasilewski

Księżyc milczy piotrek665