Książę Ciemności ma w swojej kolekcji wpadek całkiem niezłe okazy. Nie od dziś wiadomo, że zwariowany muzyk nie raz popełniał gafy czy też po prostu szokował ludzi. Do jednej z takich wpadek można zaliczyć pewne wydarzenie na koncercie, które Ozzy wymienił jako najbardziej zapadającą w pamięć sytuację. W rozmowie z Rolling Stone powiedział:
Działo się to pewnej nocy. Zobaczyłem grupkę ludzi pod sceną, którzy w ogóle się nie poruszali. Rock and roll nie robił na nich wrażenia. A jeśli ktoś z publiczności nie porusza się i w ogóle nie reaguje, to robię specjalne show dla tej osoby i zaczynam wylewać na nią wiadra wody. Kiedy to zrobiłem, ktoś powiedział mi, że oni nie reagują na muzykę, ponieważ są niesłyszący. Czułem się jak idiota. [Śmiech] Po co tacy ludzie przychodzą na koncerty? Nie mogłem tego zrozumieć. Powiedziano mi, że podobno czują rytm. To całkiem ciekawe.
Ozzy powiedział także parę słów na temat najbliższych planów:
Chciałbym stworzyć album. Będę też od czasu do czasu występował, ale skończyłem z wielkimi trasami.
