No więc zadzwonił do mnie Didymos, że w tej sprawie zgłosiła się do niego sympatyczna redaktorka Ewa i że chciałaby zrobić z nami taki wywiad. Padło na mnie i dopiero co miałem przyjemność odpowiedzieć na kilka pytań radiowej redaktorki. Wewnątrz newsa przedstawię mniej więcej przebieg rozmowy, póki pamięć świeża.
![]()
Może dla niewtajemniczonych najpierw link, od którego wszystko się zaczęło: klik!
A teraz możliwie dosłownie pytania i tezy zawarte w odpowiedziach na nie.
————————————————
Na początek red. Ewa poprosiła o sprostowanie, czy dobrze rozumie, że jestem jednym z inicjatorów petycji.
Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że nasz serwis był co najwyżej katalizatorem całej akcji, że „przedrukowaliśmy” artykuł z Gazety Wrocławskiej, wywiązała się dyskusja i że jeden z fanów zaproponował coś takiego, a drugi nie czekając, nie gadając po prostu to zrobił i że się dzieje. Młodzi ludzie organizują się przez internet wierząc, że siedząc z założonymi rękoma niczego nie osiągną i że to w tym najważniejsze. My ze swojej strony zorbiliśmy co się da, każdy nasz czytelnik już tam oddał głos, a właściwi inicjatorzy szukają dalszego poparcia i znajdują je.
Na pytanie do kogo petycja ma być skierowana, odpowiedziałem, że podmiotów odpowiedzialnych za organizację otwarcia jest kilka w tym firma SMG, jak i magistrat Wrocławia i że trafi tu, lub tu, albo po prostu do wszystkich.
Redaktorka powiedziała, że rozmawiała z firmą SMG i że potwierdzono jej, że Metallica faktycznie brana jest pod uwagę.
Rozmawiała też z wieloma cyt. „ekspertami”, którzy stwierdzili, że to może zbyt ciężki i hermetyczny zespół na taką imprezę, że mogą nie zapełnić stadionu, czy Metallica faktycznie może dać „megawidowisko” i co ja o tym sądzę (to było rozbite na kilka pytań).
Stwierdziłem, że jest to oczywiście kwestia wizji, jaką organizator ma w zw. z otwarciem, że jeżeli ma to być impreza na którą przychodzą całe rodziny podziwiać jaki ładny stadionik, tatuś napije się piwka i każdy zje po kiełbasce, to może faktycznie Prince, Bon Jovi, czy Santana są bardziej odpowiedni, ale jeżeli ma to być impreza z przytupem, którą każdy zapamięta, w której ludzie mają tańczyć, skakać, krzyczeć i aktywnie brać udział, to Metallica z przedstawionych opcji jest najwłaściwsza. Że prezentuje poważniejsze brzmienie, nie jest tak, że tak powiem, infantylna jak pozostali kandydaci. Że my stoimy za Hirkiem Wroną, który optuje za Metalliką, a nie Robertem Leszczyńskim, który w roli headlinera widziałby Paula McCartney’a. Że jeżeli wg niego megawidowisko to starszy pan siedzący na stołku i grający na gitarze akustycznej utwory, które pamiętają tylko najstarsi Indianie, to ewidentnie mamy tu rozbieżność poglądów co tego, czym powinno być otwarcie takiego obiektu. Dodałem też, że moja matka i teściowie lubią Metallikę, że na koncercie w Wa-wie dało się zauważyć tatusiów z córeczkami na barana i że to nie jest tak, że to zespół skierowany do wąskiej grupy odbiorców, że są znacznie ciężej grające kapele, których faktycznie bym tu nie polecał, ale że akurat Metallica to zespół wielopokoleniowy i że nie raz już w Polsce zapełniali stadiony większe niż wrocławski.
Przypominam sobie jeszcze zdanie z mojej strony, że choć każdy z zespołów ma z pewnością do zaoferowania widowiskowe efekty świetle itd., to tylko w przypadku Metalliki jest to tak świetnie zgrane z muzyką i robi największe wrażenie i wie to każdy, kto obserwował ostatnią trasę.
Redaktorka wspomniała też o kwestiach finansowych, na co ja że chyba każdy z proponowanych artystów jako megagwiazda wymaga podobnych nakładów i że skoro bierze się już takie figury pod uwagę, to nie powinno być problemem.
Zapytała też o potencjalną siłę takiej petycji, czy faktycznie coś takiego jest w stanie odnieść skutek. Dodała, że rozmawiała z magistratem i że 3 tysiące głosów wg nich robi wrażenie, ale nie ma pewności, czy to dość.
Potwierdziłem, że oczywiście przydałoby się więcej, że wiemy iż czas upływa nieubłaganie, że takie akcje w Polsce wciąż nie są częstym zjawiskiem i nadal ciężko o większą mobilizację, ale podkreśliłem, że jak dotąd jako jedyna grupa fanów w ogóle próbujemy. Gwarancji nigdy nie ma, oczywiście zależy to od całej masy czynników (co red. Ewa zasugerowała wcześniej). Przytoczyłem jednak pokrótce historię z Nowej Zelandii zaznaczając, że tam głosów było oczywiście więcej, ale że jak widać takie zrywy faktycznie mogą zakończyć się powodzeniem.
Nie pamiętam, czy padło jeszcze jakieś pytanie. Na koniec była prośba o podsumowanie, dlaczego właśnie Metallica, kiedy to w skrócie powtórzyłem, że najbardziej absorbuje fanów, że brzmi najpoważniej z kandydatów, że jest to odpowiedni wybór na taką okazję, bo przecież stadion ma przynosić dochody i innych artystów można zaprosić później, ale otwarcie stadionu powinno być spektakularne, że nie powien być to ktoś kto gra do przysłowiowego kotleta. Potem padła tylko prośba o przedstawienie się z mojej strony, bo umknęło nam to wcześniej.
To nie szło na żywo, nie wiem ile z tego przetrwa w końcowej wersji, ani kiedy będzie transmitowana. Monitorujcie Radio Wrocław w necie i na falach.
Przypominamy również adres petycji, pod którą się podpisujemy i którą podajemy dalej: metallica.trynet.pl.