Niedawno miała miejsce kolejna tragedia w muzycznym świecie, która wstrząsnęła wszystkimi. 41-letni wokalista Linkin Park odebrał sobie życie. Trudno pogodzić się z taką stratą, z tak wielką tragedią. Z pewnością najtrudniej jest rodzinie muzyka, zwłaszcza tej najbliższej, która była zawsze przy nim. Nie sposób wyobrazić sobie, co mogą czuć ukochane osoby Chestera w takiej chwili. Kilka dni temu oświadczenie wydali koledzy z zespołu. Tym razem milczenie przerywa jego żona. Podzieliła się ze światem wpisem, w którym wzruszająco opisuje męża i w pięknych słowach go żegna:
Tydzień temu straciłam moją bratnią duszę, a moje dzieci utraciły swojego bohatera – ich tatusia. Mieliśmy bajkowe życie, które teraz zamieniło się w szekspirowską tragedię. Jak mam dalej ruszyć? Jak mam uleczyć moją zdruzgotaną duszę? Jedyną odpowiedzią na to jest fakt, że wiem, iż muszę wychować nasze dzieci i otoczyć je całą miłością, jaka mi pozostała. Chciałabym, aby cała społeczność oraz fani wiedzieli, że czujemy Twoją miłość, ale także i stratę. Moje dzieci są zbyt młode, żeby pochować swojego tatusia. Wiem, że Wy wszyscy pomożecie nam utrzymać pamięć o nim żywą. Chester był jasną, kochającą duszą z anielskim głosem. Teraz, wolny od bólu, śpiewa w naszych sercach. Niech Bóg nas wszystkich błogosławi i pomoże zwrócić się ku sobie w tym cierpieniu. Chester chciałby tego.
Spoczywaj w pokoju, moja miłości.
