W niedawnym wywiadzie dla R7 Vinnie Paul Abbott stwierdził, że przykro patrzeć na to, jak Phil Anselmo „robi wiele rzeczy, które plamią wizerunek Pantery” 15 lat po zakończeniu działalności zespołu. Perkusista i jednocześnie jeden ze współzałożycieli legendarnego zespołu został poproszony o komentarz odnośnie zachowania Anselmo podczas imprezy Dimebash, organizowanej ku pamięci zmarłego Dimebaga Darrella, podczas której wokalista wykonywał nazistowskie gesty. Vinnie Paul odparł:
Nie mogę mówić za niego. Phillip zrobił wiele rzeczy, które plamią wizerunek Pantery takiej, jaka była, jakie prezentowała wartości i o co w niej chodziło. To smutne. Ja jednak kontynuuję swoje obecne zajęcia, czyli Hellyeah, z którego jestem bardzo, bardzo dumny. Wiesz, nie mogę kontrolować czegokolwiek, co robi ten koleś. Mówiąc szczerze, nie rozmawiałem z nim od 2000 roku. Tak prezentuje się ta sprawa.
Perkusista dodał również, że nie widział wokalisty Pantery od ostatniego koncertu zespołu, który odbył się w 2001 roku. Został więc zapytany, jak brzmiały jego ostatnie słowa do Phila:
To szmat czasu temu, bracie… Myślę… Prawdopodobnie ostatni koncert który zagraliśmy z Panterą odbył się w Tokio na „Beast Feast” (w rzeczywistości ostatni koncert Pantery odbył się 26 sierpnia nie w Tokio, lecz Jokohamie. Co do festiwalu, perkusista się nie pomylił – przyp. red.), mogłem mu wtedy powiedzieć coś w stylu „na razie” czy coś takiego. Nie wiem.
Jak zdradził Vinnie Paul, razem ze swoim bratem, Dimebagiem, zrobili co w ich mocy, aby zażegnać spór z Anselmo jeszcze przed założeniem zespołu Damageplan, ale wszystkie ich wysiłki były daremne:
Nic się nawet nie wydarzyło. Chcieliśmy poprawić nasze stosunki nawet, gdy założyliśmy już Damageplan, jednak on nie był tym w żaden sposób zainteresowany. A potem mojemu bratu przytrafiła się ta straszna rzecz. Dla mnie był to gwóźdź do trumny. Kropka.
Przy okazji tematu Pantery nie mogło obyć się bez pytania o możliwość reaktywacji zespołu z Zakkiem Wyldem, który zastąpiłby na gitarze Dimebaga:
Jeśli chodzi o mnie, to wraz z rozpadem Pantery nastąpił koniec. Wielu ludzi tego nie rozumie. Są powody, dla których ta grupa już nigdy nie zagra razem. Bez mojego brata nie ma możliwości reaktywacji zespołu, koniec. Jestem teraz w stu procentach oddany Hellyeah, kocham to, co robię w tej kapeli i jestem z niego bardzo dumny. Każdy jest tam wyjątkową osobą i wierzę, że muzyka, którą tworzymy, jest naprawdę specjalna i traktuję ją jako kolejny etap mojego życia. Nie martwię się o to, czy ludzie chcą żyć przeszłością, czy nie. Jeśli żyjesz przeszłością, to nie będziesz miał żadnej przyszłości.
Mimo tego, że nie ma możliwości, aby żyjący członkowie Pantery ponownie zagrali razem pod tym samym szyldem, Vinnie Paul jest dumny, widząc fanów, którzy nie zapominają o jego bracie nawet po ponad 10 latach od incydentu na koncercie Damageplan, podczas którego gitarzysta został zastrzelony:
To napełnia mnie szczęściem, stary. Na widok ludzi, którzy wciąż go kochają i dbają o pamięć o nim na mojej twarzy pojawia się wielki uśmiech. Jego duch wciąż jest z nami.
W 2011 roku wieloletnia dziewczyna Dimebaga, Rita Haney, poprosiła Vinniego i Anselmo o zawieszenie złych stosunków między nimi z szacunku do zmarłego muzyka. Relacja pomiędzy dwoma muzykami stała się jeszcze bardziej napięta, gdy Vinnie okrężną drogą oskarżył Anselmo o śmierć swojego brata, sugerując, że pewne komentarze odnośnie Dimebaga, których wokalista udzielał w wywiadach, mogły mieć wpływ na zabójcę gitarzysty.
Silna krytyka Phila Anselmo pojawiła się po tegorocznej imprezie Dimebash, która odbyła się 22 stycznia w Kalifornii. Wokalista wykonał wtedy nazistowski salut oraz krzyczał ze sceny hasło „white power”. Na zachowanie muzyka najostrzej zareagował wtedy Robb Flynn z Machine Head, który nagrał specjalny filmik, komentując wybryk byłego członka Pantery.
