Tim „Ripper” Owens, który śpiewał w Judas Priest w latach 1996-2003, podczas wywiadu dla Trunk Nation powiedział, że był pod wrażeniem Roba Halforda na zeszłorocznej trasie promującej album „Firepower”.
Owens mówi:
Myślę, że Rob prawdopodobnie śpiewa teraz lepiej niż przez dłuższy czas wcześniej. Brzmi absolutnie fenomenalnie i wspaniale jest usłyszeć niektóre z tych klasycznych piosenek, które śpiewa na scenie. To wspaniała sprawa… Tak jak powiedziałem, Rob śpiewa obecnie tak dobrze – tak jest naprawdę. Wygląda także świetnie i wydaje mi się, że on czuje się tak samo.
Wokalista wypowiedział się również na temat Glenna Tiptona i jego wycofania się z trasy ze względu na chorobę Parkinsona:
To niefortunne co przytrafiło się Glennowi, ponieważ był duszą towarzystwa. Wyobrażam sobie, że wciąż jest; nie sądzę, że to się zmieni. Jest niesamowitym facetem.
Jeśli Glenn powiedziałby: „Koniec Judas Priest” to nie byłoby już Judas Priest – to moje własne przemyślenia. Od czasu do czasu da radę zagrać kilka utworów z zespołem. Nie ma nic więcej, co chciałby zrobić, niż wejść na scenę.
