Gitarzysta Slayera, Kerry King, rzuca kilka spostrzeżeń w zw. z występem na Bemowie w ramach festiwalu Sonisphere. Wideo z wywiadem, tłumaczenie i koncertowe klipy z występu Slayera wewnątrz niusa.

Niesamowite, że wreszcie do tego doszło. Istniejemy jakieś 28 lat i dopiero teraz się udało.
Spotkaliśmy się wszyscy wczoraj. Metallica zaprosiła wszystkie zespoły na kolację, to było fajne spotkanie. Siedziałem przy stole z Shawnem [Droverem, perkusistą Megadeth] i gitarzystą Megadeth, Chrisem [Broderickiem], popatrzyłem na wszystkich i powiedziałem, „Koleś, tu jest sporo znanych ludzi” [śmieje się]. Surrealne…
Kto by kiedyś pomyślał, że zejście się naszych czterech kapel będzie wystarczająco ważną okazją by 81 tysięcy ludzi zebrało się tutaj w Polsce w jednym miejscu… Wierzyć się nie chce…
Jesteśmy tu [w Europie – przyp. red.]już trzy tygodnie, więc działamy w tym momencie na pełnych obrotach.
Ułożenie krótkiej setlisty jest trudnym zadaniem, bo jest tak wiele rzeczy które chcemy zagrać. Ale staaary, to będzie brutalne. Nie mogę doczekać się jak ją wypróbujemy. Jeszcze nie graliśmy takiego zestawu.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=F-xieeESxTI
httpvh://www.youtube.com/watch?v=Eb5dyFxheMg
httpvh://www.youtube.com/watch?v=vCStDpJfCQI