W wywiadzie dla Classic Rock Slash, który w listopadzie zagra w Krakowie, przyznał, że co jakiś czas bierze lekcje gry na gitarze. Co ciekawe lekcji tych udziela mu jego własny wokalista Myles Kennedy. Slash wyjaśnia:
Myles uczy mnie różnych rzeczy. Technicznie jest on o wiele bardziej biegły niż ja. On wie o wiele więcej w tych sprawach. Kilka razy kiedy pokazał mi jakiś lick, przebieg, arpeggio, czy skalę mogłem tylko powiedzieć „Co to było?”
Kennedy, z kolei, chwali Slasha i podkreśla, że za mało docenia on swoje umiejętności jako gitarzysta:
Kiedy pokazuję mu coś małego, co mogłoby mu się spodobać – coś nad czym spędziłem miesiące zanim doprowadziłem to do perfekcyjnego opanowania – on umie to zagrać tej samej nocy. On raz coś przegra, a potem będzie to grał już idealnie. Ma naturalny talent i za mało docenia swoje umiejętności.
Kennedy sam pisze teksty do wspólnych utworów, jednak Slash przyznaje, że także ma mały wkład w teksty:
Wiele tekstów, które lądują na płycie wypływa z przypadkowych rozmów, które prowadzimy z Mylesem. To interesujące – mogę całkowicie luźno mówić mu o czymś co ma dla mnie znaczenie lub vice versa, czy też ma znaczenie dla obu nas, a nim się zorientuję staje się to tekstem kawałka.
