Roger Waters rozsierdzony: Coverband Pink Floyd chce grać w Izraelu

0

Roger Waters, wielki przeciwnik państwa Izrael, do tej pory krytykował każdego artystę, który ośmielił się wystąpić w tym kraju – ostatnio m.in. Radiohead i Nicka Cave’a. W większości przypadków muzycy nic sobie nie robią z jego krytyki, ponieważ każdy ma prawo do własnego zdania, a poza tym artyści grają dla fanów w danym kraju, a nie dla jego polityków.

Tym razem Roger został całkowicie rozsierdzony, ponieważ tribute band jego byłego zespołu – UK Pink Floyd Experience – ogłosił trzy koncerty w Izraelu podczas nadchodzącej trasy. W swoim wpisie na facebooku Roger kazał je natychmiast odwołać:

Wiadomość od Rogera dla UK Pink Floyd Experience:

“Jestem przerażony widząc wasze plany w sprawie występów w Tel Avivie, Hajfie i Be’er Shebie 4, 5 i 6 stycznia. Proszę, nie róbcie tego.

Śpiewając moje utwory dla segregowanej publiczności w Izraelu i przyczyniając się do kulturalnego wybielenia rasistowskiego rządu apartheidu tego kraju będzie przejawem horrendalnie złej woli i braku szacunku.

Davidzie Power, Bobby Harrisonie, Mike’u Bollardzie, Rock’u Benbow, Francesco Borrelli…

Czy kiedykolwiek słuchaliście twórczości, którą wykonujecie, by żyć?

Ludzie, których chcecie zabawiać zabijają dzieci swoich sąsiadów, strzelają do nich z zimną krwią każdego dnia.

W imię człowieczeństwa, proszę usłyszcie moją prośbę i odwołajcie koncerty już dziś.”

Co ciekawe, zespół UK Pink Floyd Experience posłusznie odwołał wszystkie zaplanowane koncerty. Jak myślicie, jakich gróźb użył Roger Waters?

Udostępnij to

O autorze

Michał Dudek

Gdy w wieku 11 lat poznał "Nevermind" Nirvany, nic nigdy nie było już takie samo. Od tamtej pory pozostaje niezmiennie wierny swojej jedynej prawdziwej miłości - muzyce rockowej. Od 16 lat jeździ na koncerty, kolekcjonuje płyty, potrafi wymienić chronologicznie wszystkich członków The Fall. Zapatrzony w największych, ich wzorem pragnie rozsiewać... dobrą rockową nowinę!