Książę Ciemności ogłosił jakiś czas temu pożegnalną światową trasę o nazwie „No More Tours 2”. I choć mogłoby się wydawać, że będzie to koniec solowego projektu, to muzyk przekonuje, że wcale tak nie jest. Sprawa ma się tu inaczej niż w przypadku definitywnego końca Black Sabbath. Tak tłumaczy to Ozzy w wywiadzie z Rolling Stone:
Nie przechodzę na emeryturę. To jest trasa o nazwie „Koniec z trasami”, co oznacza, że nie zmierzam więcej robić światowych tournee. Jednak nadal zamierzam dawać występy, z tym że nie będzie to 6-miesięczne koncertowanie. Chciałbym spędzić trochę czasu w domu. Doświadczyłem wspaniałym rzeczy. To była niebywała podróż. Po prostu muszę trochę zwolnić. Cieszę się byciem dziadkiem. Nie chcę, aby kolejne pokolenie Osbourne’ów wyrosło bez mojej obecności.
Jeśli znasz koncerty Ozzy’ego, to wiesz, że nie stoję na scenie z palcem w tyłku. Jestem rock 'n’ rollem! Im więcej zabawy mają fani, tym lepiej i ja się bawię. Dodatkowo świetnie pracuje mi się z Zakkiem. Bardzo się z tego cieszę.
