Zgodnie ze słowami perkusisty Frosta, w styczniu norwescy metalowcy z Satyricon wejdą do studia, aby rozpocząć nagrywanie materiału na następcę krążka „Satyricon” z września 2013 roku. W rozmowie z Metal Hammerem wokalista zespołu, Sigurd „Satyr” Wongraven stwierdził, że nowy album ukaże zespół oddalający się od „brutalnej, agresywnej” atmosfery, która była obecna na wcześniejszych wydawnictwach. Muzyk mówił:
Gdy zaczęliśmy wracać do rytmu po tym, jak zakończyłem hospitalizację, muzyka się zmieniła. Nie była zbytnio podobna do tego, co robiliśmy wcześniej – nie chodzi o to, że przestałem lubić takie granie, ale po prostu nie czułem już go w taki sam sposób jak przedtem.
Wiele rzeczy, które robiliśmy na początku, jest bezwzględnych, brutalnych i agresywnych. To nie tak, że nasze nowe nagrania będą płaczliwe i smutne – raczej bardziej perkusyjne, różnorodne i zawierające większą ilość emocji. Kładziemy mniejszy nacisk na to, co wcześniej było dla nas najważniejsze.
Satyr zdradził również, że kolejny album Satyricon zostanie nagrany na wsi, poza granicami norweskiego Oslo.
Jammujemy w stodole od dłuższego czasu. Za każdym razem, gdy się tam udajemy, atmosfera jest naprawdę przyjemna – bardzo lubimy tam przebywać. W naszym graniu czuć tam duszę, a to co tworzymy wydaje się być wyjątkowe. Co, jeśli przenieślibyśmy sprzęt do nagrywania i inżynierów dźwięku właśnie tam, zamiast nagrywać nowy album Satyricon w studiu? Właśnie taką decyzję podjęliśmy.
Rok temu metalowy świat obiegła wiadomość o problemach zdrowotnych wokalisty zespołu – u Satyra zdiagnozowano nowotwór mózgu. Jak jednak tłumaczył wtedy muzyk, rak prawdopodobnie nie był złośliwy.
W maju, w ramach uczczenia 20. rocznicy ukazania się ważnego dla Satyricon albumu „Nemesis Divina”, została wydana jego reedycja.