Od jakiegoś już czasu fani formacji z radością zacierają ręce, ponieważ dochodzą do nas różne słuchy i to nie byle jakie!
Z niepotwierdzonych póki co przez zespół źródeł wiemy, że zespół najprawdopodobniej jest w trakcie nagrywania nowego albumu w studio w Vancouver (Warehouse Studio). To jednak nie koniec zaskakujących wieści. Na zdjęciach bowiem mogliśmy zobaczyć nie tylko Angusa Younga, ale także Phila Rudda oraz Briana Johnsona, co wskazuje na to, iż na nowej płycie powrócą oni na swoje stanowiska. Co więcej, basista grupy – Cliff Williams – także ma pojawić się na kolejnym wydawnictwie. Dalej jednak robi się jeszcze bardziej interesująco, bowiem możliwe jest, iż w utworach usłyszymy partie gitarowe zmarłego Malcolma Younga. Wszystko dlatego, że gitarzysta przed swoją śmiercią zdążył nagrać sporą ilość nieopublikowanych dotąd kawałków. Panowie mają zamiar nagrać je z pozostałymi członkami zespołu i stworzyć płytę, która będzie zadedykowana zmarłemu koledze. Wieści pochodzą z „JAM Magazine”, które to twierdzi, iż znajduje się w posiadaniu tych informacji z wiarygodnego źródła z obozu zespołu. Na razie sami zainteresowani oficjalnie tego nie potwierdzają, ale rzeczywiście wydaje się, że coś jest na rzeczy. Trzymamy kciuki, żeby ten scenariusz się ziścił.
https://www.facebook.com/JAMMagazine/posts/1918388608241739
