W lutym Nergal informował o kończeniu prac nad debiutanckim albumem swojego solowego projektu. Frontman Behemotha chwalił się też na Instagramie krótkimi filmikami obrazującymi proces nagrywania wokali. Z kolei w niedawnym wywiadzie dla OC Weekly Darski ponownie mówił o swoich solowych poczynaniach, wymieniając Jonny’ego Casha i Neila Younga jako swoje źródła inspiracji. Muzyk przyznał wprost, że nie spodziewa się, iż widownia Behemotha będzie zachwycona jego nadchodzącym krążkiem:
To nie ma nic wspólnego z metalem, ale wciąż jest bardzo mroczne i inne. Album jest w połowie akustyczny i bardzo uproszczony, jeśli chodzi o instrumenty. Nie spodziewam się, że fani Behemotha go polubią.
Niektórym osobom ten krążek przypadnie jednak do gustu, bo mają otwarte umysły, ale robię to głównie przez wzgląd na to, iż jestem wolnym artystą i mogę robić cokolwiek zapragnę. To właśnie oznacza dla mnie wolność i bycie artystą.
Wracając jeszcze na chwilę do pierwotnej kapeli Nergala – oprócz szeregu koncertów w Europie i Stanach Zjednoczonych, Behemoth nie zapomni też w tym roku o swoich rodakach z Polski. Grupa planuje końcem września ruszyć w trasę „Rzeczpospolita Niewierna”, o czym pisaliśmy na naszej stronie. Oprócz tego, Darski i spółka wciąż nie przestają promować ich ostatniej płyty, „The Satanist”, od której premiery minęło już ponad 2 lata. W kwietniu ukazał się teledysk do kolejnego utworu z tego wydawnictwa – padło tym razem na 'Ben Sahar’.

