Oprócz konkretnego dania czadu na scenie festiwalowej programu „Jimmy Kimmel Live!”, Metallica udzieliła w nim również krótkiego wywiadu, w którym opowiedziała o nowym albumie, swoich dzieciach i historii dotyczącej loga grupy. Materiały wideo i tłumaczenie wywiadu znajdziecie poniżej.
Jimmy Kimmel: Ile lat minęło od wydania Waszego ostatniego albumu?
James Hetfield: Osiem.
JK: Osiem lat. Czemu to trwało tak długo?
JH: Ktoś z publiczności zaczął klaskać! (śmiech) Spoko, następnym razem spróbujemy dziesięć! (śmiech).
JK: Czyja to wina? Wyróżnijmy jedną osobę.
Lars Ulrich: Zacznijmy od Lou Reeda, z którym spędziliśmy rok – niech spoczywa w pokoju. Parę lat robiliśmy film 3D, z którym była kupa zabawy, a przez trzy lata byliśmy w trasie po całym świecie, promując ostatni album.
JK: A w międzyczasie sprzeczaliście się ze sobą. Zdarza się to wam?
LU: Tak, trzeba było wejść do studia, z daleka od rodzin itp.
JK: Jak wygląda wasz proces tworzenia, jesteście czterema facetami, dwóch z was pełni rolę jądra kapeli, jeśli chodzi o komponowanie. Jak radzicie sobie w momentach, w których się nie zgadzacie?
JH: Bierzemy do pomocy osobę trzecią, która rozwiązuje konflikt. Z Larsem zajmujemy się produkcją, ale w pewnym momencie pojawia się też prawdziwy producent (śmiech), który dzieli się z nami swoimi sugestiami i… kiedy z Larsem się zgadzamy to ma pecha, ale praca w takim trójkącie sprawdza się w naszej zespołowej demokracji.
JK: Po skończeniu albumu zabieracie go do auta i kolejny raz słuchacie nowych utworów?
LU: Najczęściej ja to robię. Po skończeniu płyty włączam materiał w aucie i jadę przed siebie, a płyta powinna wytworzyć we mnie chęć dodania gazu. To taki samochodowy test.
JK: A jak nie działa to skręcasz na pobocze i wywalasz płytę przez okno?
LU: (Śmiech). Tak, wtedy wyrzucam ją przez okno i dzwonię do Jamesa…
JH: Kiedy Lars jedzie w jedną stronę, to jest źle, bo nie wróci (śmiech).
JK: Ojcowie waszych dzieci są w Metallice, czy dzięki temu one czują się bardziej cool? Albo uważają, że wy jesteście cool?
Kirk Hammett: Moje dzieci twierdzą, że granie na gitarze to nuda. Uwierzycie?
JK: To co one lubią?
KH: Moje najstarsze dziecko gra na pianinie i wiolonczeli, a ośmioletnie na skrzypcach, więc…niby idą w dobrą stronę, ale czekam na ten moment, kiedy przerzucą się na metal.
JK: Większość rodziców nie chce tego dla swoich dzieci!
Robert Trujillo: Wszystkie nasze dzieci są bardzo kreatywne i grają muzykę.
LU: Jeśli wcześnie zaczną… Ja wpajałem moim Guns n’ Roses, Deep Purple, Black Sabbath, AC/DC… to wszystko grało w samochodzie, gdy mieli po dwa – trzy lata. Można w ten sposób naprowadzić dzieciaki na dobrą drogę.
JH: W samochodzie możesz je zmusić do słuchania muzyki. Ramonesi lecieli u nas w aucie w drodze do szkoły. Moje dzieciaki znają wszystkie numery Ramones i AC/DC. To takie trochę pranie mózgu.
KH: Indoktrynacja.
JK: To kiedyś obróci się przeciwko wam. Mam tu kilka fotografii celebrytów, zastanawiam sie czy noszą oni wasze koszulki ze względu na modę czy naprawdę są waszymi fanami. Np. taki Justin Bieber… A kiedy koszulkę zakłada Kylie Jenner, schlebia wam to?
LU: Brakuje większości loga (śmiech).
JK: Kanye West też nosi koszulkę Metalliki…
JH: Jemu się po prostu spodobał kibel (śmiech).
JK: A komu on się nie podoba?!
JH: Wiesz co myślę? Myślę, że każdy może nosić co tylko chce.
JK: Logo Metalliki to jedno z najlepszych jakie znam, nie tylko jeśli chodzi o muzyczne loga, ono wyraża wszystko. Skąd się w ogóle wzięło?
JH: Kiedy myśleliśmy z Larsem o stworzeniu zespołu i podbiciu świata muzyką, zacząłem po prostu szkicować.
JK: A potem poszliście do grafika i powiedzieliście: „Zrób nam z tego coś…”
JH: „…dobrego?” (śmiech).
JK: „…profesjonalnego”. Tak było?
JH: Nie, byłem perfekcjonistą i chciałem skończyć własny projekt sam. Poza tym chodziłem 4 lata na zajęcia z kreślarstwa w szkole średniej, więc nawet miałem potrzebne przybory np. linijkę.
JK: A więc szkoła naprawdę pomaga. Zachowałeś tę linijkę na pamiątkę?
JH: Nie, nigdy więcej działań pod linijkę. Zero zasad.
