Lars udzielił wywiadu dla radia WGRD 97.9 z Detroit. Możecie posłuchać go w całości w trzech kawałkach poniżej, w dalszej części newsa zaś streszczamy najciekawsze / najnowsze informacje.
Orion Music + More:
Granie albumów w całości na żywo, znudzenie niektórymi utworami:
Nowy album, bezpieczeństwo na koncertach (Randy Blythe, Dimebag Darell), granie w filmach:

Pomijamy część z festiwalem Orion. Niczego nowego się z niej nie dowiadujemy.
Ad. grania albumów w całości i znudzenia utworami:
- Nadal będą to robili, ale raczejnie chcą być przewidywalni, np. album w całości co rok na każdym festiwalu Orion
- Nie są znudzeni żadnym kawałkiem, dzieleniem się nimi ze sceny z ludźmi, ale to dlatego, że w wielu przypadkach (np. „Sad But True”, „Seek And Destroy”, „For Whom The Bell Tolls”, „Enter Sandman”) postanowili w ogóle nie ćwiczyć tych utworów
- Lars żartobliwie przywołuje tu sytuację sprzed niedawna – na mini-trasie w Australii mieli grać „Enter Sandman” po raz pierwszy od 6 miesięcy i w studio zapytali się samych siebie, „czy powinni go choć raz przećwiczyć?” – zgodnie odpowiedzieli, że nie i bez przygotowania wykonali go przed 50-tysięczną publiką dwie noce z rzędu
- Dodaje żartobliwie, że w pewnym momencie grania go na scenie powiedział do Hetfielda, „Wiesz, to całkiem niezły numer”, na co Het odparł, „Tak, całkiem dobry!”
- Zapytany o to, czy granie na żywo np. czegoś z „Ride The Lightning” sprawia, że wspomnienia i emocje z tamtych lat wracają, odpowiada, że choć faktycznie kolejne albumy stanowią swoistą „fotografie” tego, kim w danym czasie byli, to grając na scenie „Ride The Lightning” akurat myśli zwykle „co jest po tym? jak idzie następna partia?” – często ma takie momenty, więc praca na scenie jest bardziej przyziemna
- Dodaje, że zagranie …And Justice For All w całości na żywo będzie w zw. z tym wyzwaniem, choć na pewno będzie też dużo zabawy – bo takie granie płyt w całości to dla nich mimo wszystko fajna sprawa
Ad. nowgo albumu Metalliki:
- Polecamy włączyć sobie trzecią część wywiadu i usłyszeć to samemu: Lars zapytany o postęp nad nową płytą mówi „Uhm… [cisza]… [śmiech]”, po czym dobrą minutę kręci, nie bardzo wiedząc, co odpowiedzieć i nadal się śmiejąc
- Po tym wyznaje, że póki co jedynie złapali bakcyla, przesłuchują zarejestrowane przez lata jamy, cieszą się pisaniem, że „nowe rzeczy dają czadu” (choć nie wygląda na to, by jakikolwiek utwór był skończony) i że album jest napisany „może w 20%”, w zw. z czym „nie ma co wstrzymywać oddechu, bo [premiera]nie nastąpi prędko”
- Nie jest pytany o planowany rok wydania, ale sam też nie wspomina o wcześniej zapowiadanej, optymistycznej wersji o początku 2014r., więc to „nieprędko” może oznaczać więcej niż rok
- Dalej wymienia listę rzeczy, którymi zespół obecnie się zajmuje, a które odciągają go od nagrywania (Orion, film 3D, koncerty, etc.), przy czym nie ubolewa, że nie wygląda to tak jak kiedyś (album – trasa – album – trasa – album…), bo wszystkie te poboczne sprawy pozwalają im pozostać kreatywnymi
Bezpieczeństwo na koncertach:
- Jest dumny z tego, jak Randy Blythe zachowywał się i poradził sobie z całą sytuacją, jaka go ostatnio spotkała (oskarżenia o spowodowanie śmierci fana, który wszedł na scenę)
- Jego zdaniem każdy, kto wchodzi na scenę, musi liczyć się z tym, że nie jest tam mile widziany i że w ten sposób może popsuć zabawę wszystkim
- Sztuką jest zachowanie balansu między bezpieczeństwem, a dostępnością, żeby koncerty nie przypominały klatek, czy więzień
- Ostatecznie każdy robi w tej kwestii tyle, by czuć się komfortowo, a po zabójstwie Dimebaga z pewnością więcej robi się w kierunku tego, by nigdy się to nie powtórzyło
Pomijamy temat grania w filmach. Odpowiedzi te same, co zawsze w tym temacie.