W wywiadzie dla „La Viola” – programu w argentyńskiej telewizji na kanale TN – Lars Ulrich udzielił wywiadu, z którego kilka pytań i odpowiedzi znajdziecie przetłumaczonych w dalszej części newsa. Poniżej zaś całe wideo:
httpvh://www.youtube.com/watch?v=qni_QAucqnI
O tym czy krytyka Metalliki przez lata miała jakiś wpływ na działania zespołu:
Myślę, że Metallikę krytykowano mniej lub bardziej od samego początku. Tzn., fani hard rocka traktują to bardzo poważnie i myślę, że czasami zbyt poważnie. Bardzo głośno wyrażają swoje zdanie – są pasjonatami – jednak czasami musisz to zrównoważyć i powiedzieć, 'Okej, słuchajcie wszyscy, wyluzujmy. To tylko rock’n’roll’, czy coś. Dlatego myślę, że staramy się zawsze znaleźć właściwy środek. Członkowie Metalliki zawsze byli nieco ciekawi i nieco zainteresowani różnymi rzeczami, a także otwarci na rożne sposoby robienia pewnych rzeczy. Myślę, że kiedy byliśmy młodzi nie byliśmy tak pewni siebie, gdy byliśmy młodzi naprawdę staraliśmy się dużo i udowadniać, jacy byliśmy utalentowani. Teraz, wydaje mi się, nie przejmujemy nazbyt tym, czy ludzie pomyślą, że mamy talent, czy nie. Teraz, ponieważ tak dobrze czujemy się z tym, kim jesteśmy… Myślę, że gdy już nieco się starzejesz i masz nieco więcej doświadczenia, mniej martwisz się tym, co ludzie o tobie myślą i lepiej ci z samym sobą. Myślę, że zawsze staraliśmy się mówić naszym fanom, „Jesteśmy Metalliką i robimy rzeczy po swojemu, będziemy to robić inaczej. Zapraszamy na wspólną podróż, ale jeśli chcecie się w nią udać, wiedzcie, że będzie to podróż do wielu różnych miejsc.”
O tym, czy z pozostałymi członkami Metalliki żartował niegdyś mówiąc, że są „beliebersami”, czyli fanami Justina Biebiera:
Nie. Wiesz, to utalentowany dzieciak. Ma talent. Tzn., jasne, nie ułatwia tego sobie, i mogę sobie tylko wyobrazić, jak trudne musi być zmaganie się ze wszystkimi, którzy stoją nad nim przez 24h; nikomu bym tego nie życzył.
O tym, czego słucha w wolnych chwilach:
Słucham głównie tego, czego słuchają moje dzieci, bo to one zawsze okupują stereo, kradną mi radio w samochodzie. Wchodzimy do auta i przejmują kontrolę nad iPodem. Zatem, na szczęście, moje dzieciaki słuchają System of A Down, Foo Fighters, Arctic Monkeys, Queens of the Stone Age, AC/DC…”
O tym jak to jest być w Metallice w 2014r.:
Jest ekscytująco. To jak dotąd ekscytujący okres. W ostatnich, nie wiem, 6 miesiącach, graliśmy znów na Grammy, co było miłe. Zaczęliśmy pisać kawałki i przygotowywać się do kolejnej płyty, a to bardzo ekscytujące. Jesteśmy tutaj pośród wszystkich was, wspaniałych ludzi, i gramy 'By Request’ i odwiedzamy nowe miejsca. Byliśmy w Quito 2 dni temu, gdzie nie byliśmy nigdy przedtem. Graliśmy nowy kawałek na żywo, co ludziom wydawało bardzo odpowiadać. Piszemy. Mamy trochę dobrych pomysłów. Nasz największy problem to nie pomysły, nasz największy problem to czas. Metallica ma więcej do roboty niż kiedykolwiek i ma się wrażenie, że dzieje się coraz więcej i więcej, a dni robią się krótsze i krótsze. Ale, jak szczęście dopisze, skończymy komponować w tym roku i w następnym powinniśmy nagrywać i, jak szczęście dopisze, nowy album ukaże się może w przyszłym roku. Zobaczymy. Oby w przyszłym roku.