W wywiadzie dla Classic Rock Lars Ulrich powiedział kilka zdań o nowej płycie i filmie 3D. Teraz mamy nieco więcej fragmentów:
Death Magnetic to kawał skurwysyńskiej płyty. Nie ma wielu albumów Metalliki, które brzmią równie dobrze co Death Magnetic cztery lata po nagraniu. Przy wielu tych płytach padały pytania, „Po co to zrobiliśmy?”, albo „O co tam chodziło?”, albo „Dlaczego ktoś nie powiedział, żeby zaczepić werbel?” Nie czuję tych kwestii przy Death Magnetic. To, co robimy teraz, zdecydowanie brzmi jak [jego]kontynuacja.
Kocham Ricka. Wszyscy kochamy Ricka. Wszyscy jesteśmy z nim w ciągłym kontakcie. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Byłbym zdziwiony, gdyby album wyszedł w 2013. Musimy skończyć swój film 3D i tym się teraz zajmujemy.
[W naszym filmie 3d] Są podobieństwa to 'The Song Remains The Same’. Jest czterech członków Led Zeppelin, czterech członków Metalliki, to pełnometrażowy film, a wiele z tego filmu nie dzieje się na scenie. Główna różnica polega na tym, że rzeczy nie dziejące się na scenie w filmie Metalliki nie ukazują żadnego z członków Metalliki. To dwa odrębne światy – koncert Metalliki i opowieść, która roztacza się w równoległym wszech świecie – i w pewnym momencie się ze sobą stykają.
