Niedawno gitarzysta Metalliki tłumaczył się z tego, dlaczego nie grają na żywo „Spit out the bone”. Tym razem odpowiada na zarzuty fanów, którzy twierdzą, że zespół jest stary i bez polotu. Twierdzi, że narzucają oni swoje poglądy innym. W wywiadzie dla Philly powiedział:
Myślę, że kiedy ktoś tak mówi, to jest to bardziej o nim samym, jego perspektywach, jego życiu. To jest narzucanie swojego zdania innym. Może nie mogą znieść tego, że gramy już 35 lat. Robimy to, co chcemy. Podążamy za własnym instynktem. Jeśli coś jest dobre, to idziemy za tym. Nie martwimy się nikim z zewnątrz, kto analizuje to, co robimy. Tylko ci czterej faceci w pokoju mają znaczenie.
