Fani grupy wiedzą, że w przeszłości był to dość drażliwy temat. Wiele osób sądzi, że był to punkt zapalny między członkami zespołu a byłym basistą – Jasonem Newstedem. Co teraz sądzi na ich temat wokalista bandu? Zdradza to w rozmowie z So What:
Wiemy, gdzie jest nasz dom. Wszyscy robimy takie rzeczy i nie mamy już obawy, że to nas poróżni. Zrozumiałem, że wszyscy kochają być tu i to jest najważniejsze. Robienie pobocznych projektów jest także fajne. Rozwija nas i karmi naszą duszę. Daje też nam poczucie niezależności, jednocześnie nie zapominając o Metallice, która jest naszym statkiem-matką. W każdej chwili możemy na niego wskoczyć.
Kirk także dodał:
Dokładnie. Inne projekty są także kuszące, ale to Metallica jest moim muzycznym domem. Jednak to nie oznacza, że nie mogę skoczyć do sklepu czy iść odwiedzić krewnych i trochę z nimi pograć. Jednak prędzej czy później wracasz do domu.
Robert stwierdził również, że Metallica jest cały czas dla nich miejscem do zbierania doświadczenia, eksperymentowania, jak w przypadku płyty z Lou Reedem, oraz nowych wyzwań. Basista zdradził także, że od kiedy przyszedł do zespołu, jego głównym celem było zagranie 'Frayed Ends of Sanity’.
