„Black Pearl” to nowy w kolekcji Jamesa Hetfielda hot-rod, wykonany kompletnie od zera siłą ludzkich rąk. Początkowo bazowano na Jaguarze z 1984r., ale finalnie wykonano wszystko ręcznie, włącznie z kształtem aluminiowej karoserii. Stąd nie jest to auto jakiejkolwiek marki, żaden konkretny model, ale 100% custom. Z Jaguara ostała się zewnętrzna rama podwozia (które poza tym również zbudowano od nowa).
James wypowiedział się o zdolnościach braci Marcela i Luca De Lay, którzy jako jedni z niewielu na świecie potrafią tak kształtować metal gołymi rękoma:
Jako artysta dostrzegam w tym pasję, oddanie i perfekcjonizm, jakich trzeba, aby być dobrym w swoim fachu. Jestem pod wrażeniem ich daru kształtowania metalu. Fakt, że zaczęli od 8×10″ rysunku, a skończyli na gotowym aucie to świadectwo możliwości ludzkiego umysłu i dłoni. To wciąż nie mieści się ludziom w głowach, kiedy pytają na jakiej bazowaliśmy karoserii, a my odpowiadamy, że od „arkuszy blachy”.
Całość zdobią: głęboka czerń PPG nadwozia Darryla Hollenbecka z Vintage Color Studio, wnętrze autorstwa Rona Mangusa, czarne koła z Wheelsmith Fabrications… a pod maską: 375 koni w silniku V8 Forda o pojemności 302 CI (4,94 litra).
Śliczność ta pod koniec marca zdobyła nagrodę Mother’s Custom Of The Year podczas 32. corocznej imprezy Goodguys All American Get-Together w Kalifornii. Poniżej wideo z wystawy:
httpvh://www.youtube.com/watch?v=Fs-i-3rTl4w
