3.2. Od albumu „Kill’em All” do „…And Justice for All”
Historia Metalliki zaczęła się, kiedy Lars Ulrich, zainspirowany nową falą brytyjskiego metalu, postanowił założyć swój własny zespół i umieścił ogłoszenie w magazynie „The Recycler”, na które niedługo potem odpowiedział James Hetfield. To na co, już we wczesnych etapach działalności było stać Metallikę, miało okazać się, gdy zespół stanął przed pierwszym muzycznym wyzwaniem. Założyciel wytwórni Metal Blade Records – Brian Slagel przyjaźnił się z Larsem Ulrichem, dlatego pozwolił mu spróbować swoich sił na składance muzyki metalowej – „Metal Massacre”, którą tworzył na początku lat osiemdziesiątych. Na potrzeby tego albumu Hetfield i Ulrich stworzyli „Hit The Lights” – utwór, który przeszedł najśmielsze oczekiwania Slagela. „Byliśmy wszyscy wtedy tacy młodzi, ogarnięci manią, typowi metalowcy! Zdziwiłem się, jak dobre było to, co nagrali. Zupełnie nie wiedziałem, jak na perkusji gra Lars; znałem go tylko jako fana metalu.” – mówił Slagel w wywiadzie z 2011 roku . Tym charakteryzowała się wówczas Metallica – w pierwszej kolejności byli wielbicielami metalu, dopiero na drugim miejscu muzykami, których talent, cele i pomysły na utwory pozostawały jeszcze nieokreślone. „Ten młody lokalny zespół potrzebuje dużo pracy, żeby się rozwijać i przełamać wszechobecną w ich grze niezdarność.” skomentował występ pierwszego składu (Hetfield, Ulrich, Mustaine, McGonvey) Metalliki dziennikarz Terry Atkinson w 1982 roku . Mimo iż, długowłosi wykonawcy metalu byli zagubieni i na początku trudno było im odnaleźć się w showbiznesie, szybko wydali demo „No Life ‘Til Leather”, które uzyskało doskonałe rekomendacje między innymi autorstwa Bernarda Doe’a, współzałożyciela magazynu „Metal Forces” – „Metallica już od początku wywierała duży wpływ na undergrandową scenę metalową. Absolutnie nikt, kto jest choć trochę uczciwy, nie może powiedzieć, że w tamtym okresie przewidywał, jak popularna będzie Metallica pewnego dnia, ale jedno było jasne: ten zespół przekraczał granice metalu i niczym grupa uderzeniowa prowadził ku czemuś niezwykłemu” . Młody wiek, używki, przesadny entuzjazm oraz ogromna determinacja członków zespołu powodowała, że muzycy mieli duże trudności z komunikacją. Panował wszechobecny chaos i brak organizacji. Największe problemy stwarzał gitarzysta Dave Mustaine, który po spożyciu zbyt dużej ilości alkoholu stawał się jeszcze bardziej agresywny i nieokiełznany niż zazwyczaj oraz basista Ron McGonvey, który nie krył rosnącego zmęczenia trybem pracy zespołu. Mimo to, dziennikarz magazynu „Kerrang!” Xavier Russell zauważył w wywiadzie po koncercie Metalliki i glam metalowego Motley Crue że „(…) chłopaki z Motley Crue zachowywali się jak hałaśliwe i awanturnicze zwierzaki imprezowe, bardziej zainteresowane przelatywaniem panienek (…) Metallica była ich totalnym przeciwieństwem. (…) Podchodzili do swojej muzyki niezwykle poważnie, co oczywiście nie oznaczało, że nie lubili się upijać.” . Relacje między zespołem, a Ronem McGonvey’em były coraz bardziej napięte, czego skutkiem stało się jego odejście z grupy. Na jego miejscu pojawił się basista formacji Trauma, Cliff Burton, który stał się powodem kolejnej zmiany jakiej musiała dokonać Metallica. Basista dołączył do zespołu pod warunkiem przeniesienia się z Los Angeles do San Francisco, ponieważ nie chciał być kojarzony z, według jego opinii, powierzchowną muzyką pochodzącą z tych okolic . Była to jedna z najlepszych decyzji podjętych w karierze Metalliki. Formacja zyskała członka, który wówczas miał najszersze horyzonty i największą wiedzę teoretyczną o muzyce z całej czwórki artystów. Oprócz tego w Los Angeles na scenie muzycznej zaczął dominować glam metal, z zespołami takimi jak Quiet Riot czy Twisted Sister na czele . Metallica swoim dużo bardziej agresywnym, ciężkim stylem i „łobuzerskim” wizerunkiem nie pasowała do środowiska, w którym bardziej dbało się o uczesanie i stroje, niż o muzykę.
W roku 1983, dzięki coraz większej akceptacji publiczności oraz mediów, Metallica nabrała dużej pewności siebie. Zespół poczuł się na siłach, aby zacząć nagrywać materiał na swój pierwszy album studyjny. Niedoświadczona czwórka muzyków wykazała się niebywałą dla ich wieku dojrzałością podczas wyboru wytwórni, z którą mieli podjąć współpracę. Demo zespołu spodobało się Rockshire Records, która zaproponowała grupie kontrakt. Podstawową wadą tej wytwórni był fakt, iż nie zajmowała się ona heavy metalem. To nie spełniało oczekiwań Metalliki. Postanowili zaryzykować i odrzucić propozycję Rockshire . Kolejną decyzją, która poważnie wpłynęła na wizerunek zespołu, było wydalenie z formacji gitarzysty Dave’a Mustaine’a i zastąpienie go Kirkiem Hammettem. Mustaine przez kolejne długie lata nie był w stanie wybaczyć Metallice tamtej decyzji. Mimo iż, w późniejszych latach stworzył zespół Megadeth, który niemal dorównał popularnością grupie Ulricha i Hetfielda, w wywiadach nie krył swojego żalu i złości wobec dawnych kolegów z zespołu. Medialny spór między muzykami oraz opowieści Dave’a, w których wyraża żal wobec kolegów za to, jak źle został potraktowany przez zespół, były jedną z pierwszych poważnych skaz na wizerunku grupy. Kolejna to przydomek „Alkoholica”, który zyskała formacja założona przez Ulricha, we wczesnych latach działalności. Odnosił się on do specyficznego trybu życia, jaki prowadzili muzycy oraz do ogromnej ilości alkoholu, jaką wówczas spożywali . Debiutancki album „Kill’em All” został wydany 25 lipca 1983 roku przez wytwórnie Johnny’ego Z Zazuli – Megaforce Records, która powstała specjalnie na potrzeby współpracy z Metalliką . Duży wpływ na brzmienie płyty miał były gitarzysta grupy Dave Mustaine, który według Boba Nalbandiana, dziennikarza „The Headbanger” „(…) był osobą, która tak naprawdę dodała paliwo oraz ostentacyjną i arogancką postawę, które wyniosły grupę na szczyty” . Mimo iż, niezaprzeczalny wkład Mustaine’a został wyraźnie uwzględniony we „wkładce” do „Kill’em All”, a każda kompozycja, którą współtworzył podpisana jego nazwiskiem, muzyk przez następne lata, w każdym kontakcie z mediami starał się podkreślać, że Metallica go wykorzystała i dorobiła się na jego talencie. Jednak zanim zespół zaczął faktycznie na siebie zarabiać, muzycy napotykali liczne trudności wynikające z braku pieniędzy. Podczas nagrywania „Kill’em All”, każdy z członków Metalliki dysponował jedną gitarą, a jedyną osobą, która posiadała wzmacniacz był James Hetfield. Brak środków finansowych na profesjonalny sprzęt oraz nagrania utrudnił i spowolnił prace nad albumem . Pierwsza płyta Metalliki nie odniosła spektakularnego sukcesu komercyjnego, jednak spełniła o wiele ważniejszą funkcję. „Wydanie albumu zapoczątkowało i przyspieszyło rozwój sceny speed- i thrash metalowej i z tego choćby powodu „Kill’em All” jest płytą przełomową” . Oprócz tego nagranie płyty ustabilizowało, do tej pory ruchomy skład zespołu. Stało się tak między innymi za sprawą pierwszej trasy koncertowej „Kill’Em All For One Tour”, dzięki której Metallica zaczęła funkcjonować w opinii publicznej jako doskonale sprawdzający się zespół w występach na żywo . „Kill’em All” do dziś jest jednym z najważniejszych albumów metalowych wszechczasów. Jej brzmienie i fenomen doskonale opisuje w swojej recenzji dziennikarz magazynu „Brum”, Mirosław Włodarczyk: „Album [„Kill’em All” – przyp. j.ch.], który z przerażającą skutecznością połączył starcze drgawki hard rocka z ciągle jeszcze świeżą energią punkowej kontestacji. Metallica (…) odmówiła racji istnienia wszystkiemu, co w metalu powiedziano wcześniej. (…) [„Kill’em All” – przyp. j.ch.] było splotem bezstylowej, szczeniackiej energii dwudziestolatków z naprawdę unikalnym talentem do budowania komunikatywnych, z miejsca zapadających w pamięć utworów .
Po nagraniu pierwszego albumu apetyt na sukces w zespole zaczął rosnąć. Aby go osiągnąć trzeba było wykazać się nie tylko talentem, ale i przedsiębiorczością oraz sprytem także w kontakcie z mediami, o czym wiedział Lars Ulrich. James Hetfield od zawsze miał problem z relacjami międzyludzkimi, podobnie było w przypadku rozmów z dziennikarzami. Nie rozumiał ich zawodu, nie wiedział jakich odpowiedzi na wywiadach udzielać, a o czym nie mówić w ogóle, dlatego rzecznikiem zespołu został Ulrich, który zaczął coraz częściej wypowiadać się publicznie w imieniu zespołu i odpowiadać za jego wizerunek medialny . Po niekomercyjnym sukcesie „Kill’em All” Metallica rozpoczęła pracę nad drugim albumem – „Ride The Lightning”. Różnice w pracy nad płytą były znaczące. Muzycy mieli już podstawowe doświadczenie dotyczące nagrywania płyt, a także potrafili wyciągnąć wnioski ze swoich błędów popełnionych na „Kill’em All”. Zarówno na scenie, jak i w brzmieniu płyty słychać, że formacja coraz lepiej komunikuje się nie tylko muzycznie, ale i prywatnie. Rozpoczęła się era, w której cała czwórka muzyków miała podobny wpływ na działalność, brzmienie oraz wizerunek grupy. Formacja przestała być sterowana przez Hetfielda i Ulricha. Ponadto płyta jest dowodem na to, że Metallica w zawrotnym tempie rozwijała swoje możliwości muzyczne, a także nie zamierzała być wierna stylowi zaprezentowanemu na „Kill’em All”. Zespół postanowił wybić się ponad to czego już dokonał. Według opinii mediów „Ride The Lightning” zdefiniowało Metallikę. Po płycie, która była nieuporządkowana, surowa, jednolita oraz stworzona głównie z myślą, aby zagrać jak najszybciej i najciężej, żeby się wyróżnić, przyszedł czas na album wysoce eklektyczny. Mimo iż, był to dopiero drugi album Metalliki, ta nie bała się kontrowersji i wzbudziła je utworem „Fade To Black” . Była to pierwsza ballada w historii zespołu, która sprawiła, że pojedynczy, bardziej konserwatywni fani thrash metalu odwrócili się od grupy. Rozwój formacji nastąpił nie tylko pod względem brzmieniowym, gdzie krytycy doszukiwali się nawet wpływów muzyki poważnej, którą niewątpliwie przemycał do kompozycji Cliff Burton. Jako wokalista, frontman i tekściarz, ogromnych postępów dokonał James Hetfield. Coraz swobodniej czuł się na scenie oraz powoli nabierał umiejętności nawiązywania kontaktu z publicznością podczas koncertów, z czym od początku działalności Metalliki miał problem. Zmiany zaszły także w tekstach które pisał wokalista. Na „Ride The Lightning” słyszymy utwory, których natchnieniem był Lovecraft oraz Hemingway. Ponadto możemy znaleźć tutaj tematykę kary śmierci, samobójstwa oraz obrony praw człowieka kontrolowanego przez państwo . Swoim drugim albumem Metallica udowodniła, że oprócz tego, że są grupą długowłosych, często pozostających pod wpływem alkoholu młodych ludzi, posiadają także niebywałe zdolności kompozytorskie oraz wyprzedzają talentem swoje pokolenie.
Komercyjny sukces „Ride The Lightning” był zdecydowanie większy od tego, który osiągnęła Metallica po wydaniu „Kill’em Al.l”, mimo to ogromne pieniądze i prestiż zapewnił grupie dopiero ich kolejny album „Master Of Puppets”. „Teraz kupuję wszystkie komiksy, o których marzyłem jako dziecko.” wyrażał swoje zadowolenie gitarzysta Kirk Hammett w 1986 . Po wydanych w niewielkiej odległości czasowej dwóch pierwszych płytach, Metallica poświęciła na swój trzeci album więcej czasu. Stało się tak, dlatego iż kolejne dzieło zespołu miało być o wiele bardziej dopracowane i profesjonalne. „Czasem pracowaliśmy nawet dzień lub dwa dni nad znalezieniem odpowiedniego brzmienia gitary dla jakiegoś szczególnego miejsca czy fragmentu piosenki.” zdradził Lars Ulrich . Skutkiem ciężkiej pracy był album, który zmienił utalentowaną formację grającą w małych klubach muzycznych w światową gwiazdę zapełniającą stadiony. Z przeciętnych młodych ludzi próbujących swoich sił w muzyce, znanych jedynie wśród fanów thrashu, najlepszy skład Metalliki: Cliff Burton, James Hetfield, Lars Ulrich oraz Kirk Hammett stali się ikonami muzyki ekstremalnej . Na „Master Of Puppets” muzycy wykazali się ogromnymi postępami jakie nastąpiły w ich umiejętnościach muzycznych w dość krótkim czasie. Cliff Burton sprawił, że album jest przepełniony wpływami muzyki poważnej, wykorzystywał on bowiem frazy oparte na muzyce Bacha . James stał się dużo lepszym wokalistą, ograniczył growl i zaczął śpiewać w dużo bardziej przystępny, melodyjny sposób. Rozwój nastąpił po raz kolejny w tekstach Hetfielda, który opisując rzeczywistość zaczął tworzyć nowe neologizmy. „Master Of Puppets” jest to najbardziej gniewny album ze wszystkich w dyskografii grupy. Traktuje o przemocy, manipulacji i złu panującym na świecie . Mimo iż, album został okrzyknięty dziełem idealnym, nieśmiertelnym i klasycznym oraz w krótkim czasie po wydaniu sprzedał się w półmilionowym nakładzie , żadna stacja radiowa nie emitowała muzyki Metalliki. Nie przeszkodziło to zespołowi wywołać burzy w mediach, jako pierwszej formacji thrash metalowej, która podbiła mainstream, wyszła z podziemia oraz przyczyniła się do wybuchu mody na ekstremalną muzykę, której apogeum datuje się na rok 1986 .
Dobra passa Metalliki zakończyła się 27 września 1986 roku, kiedy podczas trasy europejskiej „Damage Inc. Tour” promującej „Master Of Puppets” zginął w wypadku Cliff Burton. Dzięki namowie i wsparciu rodziny zmarłego muzyka, Metallica podjęła decyzję o kontynuowaniu działalności zespołu . Podzieliło to opinię publiczną na tych, którzy poparli tę decyzję i tych, którzy oczekiwali końca formacji. Według wielu głosów grupa „straciła najbardziej otwartego na eksperymenty i wymagającego muzycznie członka.” . Do dziś dziennikarze muzyczni oraz fani Metalliki zadają sobie pytanie, jak wyglądałby zespół, gdyby Cliff Burton żył, miał on bowiem ogromny wkład w kompozycje utworów oraz wizerunek grupy. Miejsce legendarnego basisty zajął Jason Newsted, a Metallica stanęła przed największym wyzwaniem w historii zespołu. Jej kolejny album musiał utrzymać poziom bezbłędnego „Master Of Puppets”, a Newsted spełnić oczekiwania fanów Burtona.
W sierpniu 1988 roku ukazał się czwarty album Metalliki „…And Justice For All”. Atmosfera tworzenia płyty bardzo różniła się od tej panującej przy nagrywaniu trzech pierwszych płyt. Rozgoryczenie, żal i złość po stracie Burtona, zespół przeniósł na Newsteda, który stał się kozłem ofiarnym grupy. Wówczas Metallica straciła opinię grupy grających przyjaciół. Najistotniejszym ciosem skierowanym w Newsteda było wyciszenie partii basu na nowym albumie, co zupełnie zmieniło brzmienie grupy . Innowacją okazała się także perkusja z dwiema stopami taktowymi, której zaczął używać Lars i był jednym z pionierów takiego rozwiązania. Tekstowo album po raz pierwszy miał motyw przewodni, którym była sprawiedliwość . Duże kontrowersje na płycie wzbudził utwór „To Live Is To Die”, który był hołdem dla Burtona, a jednocześnie ostatnią kompozycją której był autorem. Media zarzucały wówczas Metallice rozdrapywanie ran po stracie muzyka oraz niepotrzebny sentymentalizm . Ponadto na „…And Justice For All” pojawiła się druga w karierze grupy ballada – „One”. Był to pierwszy utwór w historii Metalliki, który doczekał się teledysku, a jego premiera odbyła się na antenie MTV, jednej z najbardziej komercyjnych stacji telewizyjnych na świecie. Dla zespołu oznaczało to kolejny krok w stronę mainstreamu i rozgłos w telewizji. Mimo iż, album obronił się nowym, bardziej progresywnym stylem zespołu – nie jest on lubiany przez fanów grupy ani samych muzyków. „Nie odpowiada nam miks i produkcja tej płyty” stwierdził Jason Newsted podkreślając najsłabsze strony albumu . Osobą, która najgorzej radziła sobie ze stratą Burtona, przyjęciem Newsteda oraz odpowiedzialnością za spełnianie wysokich oczekiwań fanów był James Hetfield, który w tamtym okresie popadł w poważny problem alkoholowy.
Przypisy:
N. Daniels, Metallica – wczesne lata i rozkwit metalu, tłum. A. Czyżewska, Warszawa 2012, s. 29-144.
J. Rybski, Metallica po całości: Zew Ktulu, „Teraz Rock” 2003, nr 4 (4), s. 6-16.
B. Koziczyński, Kill’em All – demontaż, „Teraz Rock” 2008, nr 7 (65), s. 44.
M. Włodarczyk, Metallica „…a my schodzimy do garażu”, „Brum” 1999, nr 1 (63), s. 30.
J. Babula, Ride The Lightning, „Teraz Rock Kolekcja: Metallica” 2008, nr 2 (2), s. 12.
C. Ingham, Metallica – historie największych utworów, tłum. J. Polak, Poznań 2012, s. 51-77.
J. McIver, H. Yates, Thrash rządzi, „Gitarzysta” 2011, nr 6 (66), s. 21-22.
growl – ang. warczeć, technika wokalna znana z bardziej ekstremalnych odmian muzyki metalowej. Jako pierwszy określono tak agresywny śpiew Conrada Lanta (Cronosa) z thrash/black metalowego zespołu Venom. Obecnie jednak używa się tej nazwy w stosunku do jeszcze bardziej ekstremalnych form ekspresji wokalnej., http://pl.wikipedia.org/wiki/Growl [dostęp: 24.05.2014].
B. Koziczyński, Follow my dream: Metallica – One, „Teraz Rock” 2008, nr 5 (63), s. 40.
