A w wywiadzie jak zwykle o Metallice i Wielkiej Czwórce, w tym kilka wartych uwagi zdań. Całość (m.in. o pogodzeniu z Ellefsonem, przejściu na chrześcijaństwo i in.) dla fanów Dave’a tutaj. U nas wybrane fragmenty.

Jesteś znów na listach, ale tym razem zamiast Billboardu, to lista bestsellerów New York Timesa [15 miejsce – red.]. Jak można to porównać?
To zupełnie inny rodzaj satysfakcji. W przypadku mojej książki nie miałem zamiaru być na tej liście. W zasadzie chciałem, by była to opowieść o moim życiu i o moim osobistym zwycięstwie, i by dodawała otuchy ludziom. To po prostu ja siędzący przy ognisku, opowiadający swoją historię, zostawiając po sobie coś wartego opowiedzenia. To by było na tyle tak naprawdę, poza tym że wiele wydarzyło się w ostatnich ośmiu, czy dziewięciu miesiącach od ukończenia książki. Powrót Dave’a Ellefsona i Wielka Czwórka. Wiele wspaniałych rzeczy.
Twoja książka wprowadza inny ton nt. wyrzucenia ciebie z Metalliki. Nie wyszedłeś na zbyt porywczego w filmie „Some Kind of Monster”. Nikt tak naprawdę nie wyszedł. Czy było twoją intencją [dobitnie]wyjaśnić sprawę?
Nie, nie, nie, to nie było moim zamiarem. Jesteśmy absolutnymi kumplami teraz, byliśmy od lat. Nie ma animozji. To prasa podtrzymywała ten konflikt. Ludzie ciągle patrzą na to w oparciu o to, jakie było kiedyś, ale wtedy byliśmy jeszcze dzieciakami. Nie ma w tym już więcej niczego [z tamtych czasów].
Ale w filmie wyraźnie widać napięcie. Czy nie był to czynnik [towarzyszący] w pisaniu tej książki?
Zasadniczo chciałem opowiedzieć tą historię bez krzywdzenia kogokolwiek i bez ratowania własnej skóry kosztem innych. Chciałem postępować, wiesz, bardzo pobożnie w sposobie, w jaki broniłem swojej osoby. Myślę, że to dlatego występy Wielkiej Czwórki mogły mieć miejsce. James i ja rozmawialiśmy o przeszłości. Ja przeprosiłem go za niektóre rzeczy, a on przeprosił mnie. Świetnie bawiliśmy się podczas tej przygody z Big Four.
Plotka mówi, że Wielka Czwórka może w przyszłym roku mieć trasę w Stanach Zjednoczonych.
Od kogo to usłyszałeś [śmiech]? Nie jestem do końca pewien. W moim obozie nie możemy tego potwierdzić. Jeżeli oni przyjdą i poproszą nas o to, jestem pewien, że się zgodzimy.
Czy nadal panuje zdrowa rywalizacja wewnątrz Wielkiej Czwórki, albo wami, Slayerem i Testamentem?
Naprawdę nie chcę rozmawiać o rywalizacji. Jest tak wiele pozytywnych rzeczy do obgadania.