W niedawnym wywiadzie dla magazynu Revolver frontman Trivium, Matt Heafy, rozmawiał o statusie swojego eksperymentalnego, black metalowego projektu Mrityu, którego produkcją miałby się zająć Vegard „Ihsahn” Tveitan, założyciel legendarnej blackowej kapeli Emperor. Matt mówił:
Mrityu miał być na początku black metalowym zespołem, o którym nigdy nikomu nie powiem, że w nim gram. Zamierzałem stworzyć muzykę, która będzie jak ta tworzona w latach 90′ przez drugą falę black metalu – rzeczy pokroju Darkthrone, wczesny Dimmu Borgir i Emperor. Jednak podczas gdy Mrityu miało swoje korzenie w black metalu, z czasem stało się czymś o wiele więcej. To nie zwykły black metal – to wszystko, co kiedykolwiek chciałem w życiu spróbować. Ihsahn z Emperor będzie to produkował i jest jednocześnie współautorem kilku utworów.
Będziemy nagrywać w norweskim Notodden, gdzie tworzone były wszystkie albumy Emperor. Pozostaje jeszcze kwestia, kiedy to nastąpi. Ihsahn jest niesamowicie zajęty, tak samo zresztą jak Trivium. Mimo tego wciąż pozostajemy w kontakcie i rozmawiamy na ten temat. Mamy napisanych kilka kawałków i trochę nagranych dem. Jeśli do tego dojdzie, będzie to spełnienie moich marzeń.
W 2012 roku Heafy pisał na swoim blogu o decyzji powołania do życia Mrityu:
Moja miłość do black metalu pociągnęła za sobą pomysł na stworzenia pobocznego projektu muzycznego, który będzie bazował na wczesnych osiągnięciach norweskiego black metalu – muzyczny projekt owiany anonimowością, śmiałe przedsięwzięcie, gdzie nikt nie będzie wiedział, że to „ja”. Myślę, że pomysł wziął się stąd, że gatunek black metalu gwarantuje na ogół najbardziej elitarnych fanów. Ludzi, którzy nie lubią niczego, co lubią inni. Osób, które od razu odwracają się plecami do swoich ulubionych kapel, jeśli te zdobędą chociaż odrobinę popularności. To ten typ fanów, których na początku chciałem uchwycić, ale pewnego dnia poznałem nowego mentora, który pomógł mi zmienić moje poglądy poprzez swoje muzyczne i artystyczne wpływy.
Muzyk dodawał:
Poprzez moją konwersację z Ihsahnem i wpływ jego nowego albumu, mój pomysł na black metalowy „projekt” przybrał całkowicie nowy kształt i formę. Przestałem się przejmować, co ktokolwiek o tym pomyśli – zacząłem za to chcieć zrobić dokładnie to, co czuję.

