Były gitarzysta Megadeth, Marty Friedman, potwierdził, że jego nowy solowy album jest właściwie na ukończeniu. Następca „Inferno” ukaże się już w 2017 roku nakładem Prosthetic Records. Krążek został nagrany w kalifornijskim Studio 606 (należącym do Dave’a Grohla), a przy pracach towarzyszył inżynier dźwięku, Paul Fig (Alice In Chains, Rush, Deftones).
Jak stwierdził Friedman, nowy materiał ma być „intensywniejszy, głębszy, smutniejszy, weselszy, a jednocześnie bardziej agresywny”. Podobnie jak i podczas prac nad wspomnianym „Inferno”, muzyk zaprosił do studia wielu gościu. Wśród nich znaleźli się członkowie Mutoid Man, Jørgen Munkeby (saksofonista awangardowego Shining), a także Jeremy „Jinxx” Ferguson (Black Veil Brides).
Szczególnie interesująca jest współpraca z tym ostatnim, jak się okazało Marty jest wielkim fanem jego kapeli, a gdy okazało się, że muzyk potrafi grać na skrzypcach, gitarzysta bez wahania zaprosił go do studia, tym samym zaskakując swoich fanów.
