Popularny serwis metalowy zrobił swoją listę 25 najlepszych, aktywnych ostatnio gitarzystów metalowych. Konkretnymi wymaganiami były, by kandydat: a) grał metal, b) grał na gitarze, c) wydał płytę w ciągu ostatnich 5 lat. Na 1. miejscu postawili Kirka Hammetta pisząc ku temu wyjątkowo epickie uzasadnienie:
„Cóż, to proste. Nie tylko uosabia on szczyt tego, co gitarzysta metalowy może osiągnąć, lecz reprezentował ów szczyt przez blisko ostatnie trzy dekady, w zasadzie bez przerwy.
Kto jeszcze pozostał tak długo na szczycie?
Kto jeszcze wpłynął na tak wielu gitarzystów w latach ’80, jak i ’90, jak i obecnie?
Kto jeszcze pokazał tak szeroką gamę stylów przez lata, od zróżnicowanych estetyk Ride The Lightning po Black Album po Loady i St. Anger i Death Magnetic?
Kto inny mógłby bez fałszywej skromności obwieścić się jedynym największym mistrzem wah-wah od czasów Jimiego Hendrixa?
Jaki inny gitarzysta prowadzący gra w tym jednym zespole, którym wszystkie inne tylko próbują być?
Nikt. Kirk Hammett to geniusz. Legenda. Ikona. I podejrzewam, że nadal będziemy mówili o jego dokonaniach w 2021, 2031, 2041 i później.
Czy jednak na pewno nikt? Wejdźcie do środka, by dowiedzieć się, co się naprawdę tutaj stało, a także poznać resztę gitarzystów na liście.

Pozostała lista:
#2 — Tosin Abasi (Animals as Leaders)
#3 — Brent Hinds (Mastodon)
#4 — Fredrik Thordendal (Meshuggah)
#5 — Karl Sanders (Nile)
#6 — Scott Hull (Pig Destroyer, Agoraphobic Nosebleed)
#7 — Jeff Loomis
#8 — A.J. Minette (The Human Abstract)
#9 — John Petrucci (Dream Theater)
#10 — Terrance Hobbs (Suffocation)
#11 – Mikael Åkerfeldt (Opeth)
#12 — Michael Keene (The Faceless)
#13 — Ben Weinman (The Dillinger Escape Plan)
#14 – Emil Werstler (Dååth, Levi/Werstler)
#15 — Colin Marston (Krallice, Behold… The Arctopus)
#16 — Jerry Cantrell (Alice in Chains)
#17 — Buckethead
#18 — Adam Jones (Tool)
#19 — Vernon Reid (Living Colour)
#20 — Misha Mansoor (Periphery)
#21 — Alex Skolnick (Testament)
#22 – Ivar Bjørnson (Enslaved)
#23 — Synyster Gates (Avenged Sevenfold)
#24 — Chris Letchford (Scale the Summit)
#25 — Paul Ryan (Origin)
Po fali komentarzy treści dającej się przewidzieć, zwłaszcza w świetle w/w nazwisk, portal przyznał się, że to był tylko żart:
„W tym momencie domyślacie się już pewnie, że nie, nie wybraliśmy Kirka Hammetta z Metalliki na miejsce pierwsze Współczesnych Metalowych Gitarzystów. Jego nazwisko padło raz, ale zaraz potem wszyscy śmialiśmy się przez trzydzieści do czterdziestu minut, wróciliśmy do sprawy z miejsca i wybraliśmy faktycznego laureata nr 1.”
A stał się nim:
#1 David Davidson (Revocation)
httpvh://www.youtube.com/watch?v=mmg3jr7Bhfo
Głównym uzasadnieniem było to, że gość nie podąża za żadnym trendem. Nie da się określić, jaki jego kapela gra metal, poza ogólnie „heavy kurwa metalem”. Nie brzmi też retro. Twierdzą, że cały metal prowadzi właśnie do niego, że uosabia zarazem Hendrixa, Mustaine’a, Van Halena, Dime’a i in., bez których by go również nie było. Jest następnym – kimś do wyboru – i zarazem pierwszym i jedynym Davidem Davidsonem.
Kirk zatem na liście nie znalazł się wcale, a z równie starych co on wyjadaczy mamy w zasadzie tylko Alexa Skolnicka, lecz nie za jego przeszłość sięgającą korzeni thrashu, a za jego ogólną wszechstronność i eksperymenty z fuzją jazzu i metalu w ramach Alex Skolnick Trio.