W nowym wywiadzie dla Rolling Stone, K.K. Downing został zapytany o to, czy próbował kiedykolwiek porozmawiać z Glennem Tiptonem na temat jego zachowania w zespole:
Rozmawiałem z nim, o jego piciu przed i podczas koncertu. Nic to nie dało. Tylko mnie to denerwowało, ponieważ sam jestem fanem piwa i wiem, że nie mogłem nic z tym zrobić. Wszystko to spowalniało nasz występ.
Downing potwierdził, że ludzie z ekipy pomagającej zespołowi próbowali ogarniczyć ilość alkoholu jaką wypijał Glenn poprzez dolewanie do piwa wody podczas koncertów:
Nienawidziłem wychodzić każdej nocy i zastanawiać się czy jesteśmy wszyscy razem. Kurewsko mnie to denerwowało. To nie było śmieszne. Ripper zwykł podchodzić i pociągać mnie za koszulkę mówiąc: „zrób coś”, odpowiadałem mu, że gram na gitarze i nie mogę nic zrobić. Przestałem cieszyć się grą.
Ken przyznał, że był przekonany, że Tipton kontroluje decyzje zespoł. Zapytany o to, czy rozmawiał o tym z Glennem, Downing odpowiedział:
Wiele rzeczy działo się poza świadomością ludzi, ale my o tym wszystkim wiedzieliśmy. Nie możesz zrobić afery z czegoś, czego nie masz jak udowodnić.
Downing powiedział, że inni członkowie Judas Priest czuli się mniej więcej tak samo jeżeli chodzi o problemy Glenna, także dlatego K.K. uważa za dziwne to, że nie został poproszony o powrót do zespołu na początku roku:
Wszyscy wiedzieli, że mam problem z piciem przez Glenna i decyzjami podjętymi przez niego. Byłem tym zmęczony. Czułem się jakbym pracował 8 godzin dziennie, chłopaki tak samo. Nie mam wątpliwości, że woleliby mieć mnie w zespole, ponieważ dlaczego nie?
