Od jakiegoś czasu zespół tworzy następcę krążka z 2014 r. zatytułowanego „Redeemer of Souls”. Pracami brytyjskiej legendy heavy metalu kieruje długoletni producent – Tom Allom, technik – Mike Exeter oraz inżynier dźwięku – Andy Sneap. Ostatni wrzucił post na Instagrama ze zdjęciem całej trójki oraz krótkim tekstem:
Prace nad nagraniami Judas Priest prawie zakończone. To jedno z najprzyjemniejszych wydawnictw, nad jakimi pracowałem od długiego czasu, zwłaszcza u boku tych dwóch.
Niedawno wokalista zespołu – Rob Halford, w wypowiedzi dla Planet Rock, podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat nagrań:
Po prostu świetną sprawą jest patrzenie, jak wydawnictwo powstaje wspólnymi siłami. Od tych pierwszych dni, kiedy byliśmy tylko ja, Glenn Tipton i Richie Faulkner siedzący w studio z kilkoma gitarami i po prostu, wiesz, robiący to. Zaczynasz rano z niczym i nagle, pod koniec dnia, prawdopodobnie masz naprawdę świetny, klasyczny, priestowy utwór, który może żyć wiecznie. Nadal robimy to, co kochamy. Jesteśmy bardzo pracowitym zespołem. To chyba ta etyka pracy charakterystyczna dla Anglii Środkowej, gdzie wszyscy pracują. Mówię, że to działa, bo tak właśnie jest. Pracujesz ze swoim umysłem, jesteś kreatywny. Teraz ruszamy znów na sceny. Przygotowujemy się do kolejnej wielkiej światowej trasy, wybierając całą oprawę sceniczną. To początek bardzo ekscytującego okresu w 2018 r.
Jeszcze w lutym grupa dawała znać, że nie spieszy się z wydaniem nowego albumu. Wszystko jednak wskazuje na to, że niebawem doczekamy się kolejnego krążka. Trzymamy za słowo Roba Halforda, który zarzekał się, że album będzie świetny. Fani na pewno cieszą się, że zespół złapał wiatr w żagle po wydaniu ostatniej płyty i chce tworzyć coś nowego i odmiennego.
